Mecz Bayernu Monachium z Augsburgiem polscy kibice zapamiętają na długo. Nie dość, że przełamał się wreszcie Robert Lewandowski, to jeszcze znacząco pomógł mu w tym Arjen Robben.
Robert Lewandowski zdobył dzisiaj dwa gole
Polski snajper ostatnio nie prezentował się najlepiej. W Bundeslidze nie trafiał do siatki w kolejnych pięciu spotkaniach i coraz częściej zaczęło się mówić o małym kryzysie formy. W sobotę lider Bundesligi mierzył się w delegacji ze średniakiem z Augsburga. Okazja do przełamania była więc niezła, choć wypada zaznaczyć, że obrona rywala wcale nie była taka słaba.
Początek meczu należał do Bayernu, a głównymi bohaterami byli Lewandowski oraz Arjen Robben. Często mówi się, że panowie nie najlepiej ze sobą współpracują, ale dziś bynajmniej nie było tego widać. W 19. minucie Holender wykonał mocne podanie w pole karne. Kapitan reprezentacji Polski przejął piłkę i po chwili trafił na 1:0.
Dwie minuty później Robben przeprowadził podobną akcję, z tym że Lewemu nie udało się wykorzystać sytuacji. Piłka do niego jednak wróciła, a Polak oddał ją starszemu koledze. Holender bez problemu podwyższył prowadzenie Bawarczyków.
Tuż po zmianie stron obaj panowie dali o sobie znać po raz trzeci. Robben zagrał prostopadle do Lewandowskiego, ten minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Jedynym natomiast, na co stać było Augsburg, było honorowe trafienie Ja-Cheola Koo z 67. minuty.
Robben opuścił boisko na kwadrans przed końcem, natomiast Lewandowski dopiero po ostatnim gwizdku. Polak ma na koncie siedem ligowych bramek, a jego zespół prowadzi w tabeli z 23 punktami w dorobku.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.