Bayern Monachium pokonał we wtorkowy wieczór Benfikę Lizbona (1:0) i przybliżył się do awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Skromne zwycięstwo nie przesądza jeszcze o promocji Bawarczyków, jednak zdaniem Francka Ribery’ego, to dobra zaliczka przed rewanżem.
Franck Ribery uważa, że Bayern wywalczył dobry wynik przed rewanżem (foto: Ł.Skwiot)
– Myślę, że wynik 1:0 nie jest złym rezultatem – powiedział Francuz po końcowym gwizdku. – Mieliśmy kilka okazji do strzelania drugiego gola, jednak się nie udało. Trudno, taka właśnie jest Liga Mistrzów – dodał.
Bayern zapewnił sobie zwycięstwo na samym początku meczu. Już bowiem w 2. minucie do siatki trafił Arturo Vidal i jak się okazało, było to trafienie na wagę wygranej.
– Jesteśmy pewni swoich umiejętności i wiemy, że możemy osiągnąć w Lizbonie dobry rezultat. W pierwszym meczu rozpoczęliśmy dobrze, jednak im dalej, tym było gorzej i czegoś nam brakowało. Wcześniej udawało nam się zdobywać więcej goli, teraz coraz częściej strzelamy tylko jednego. To się zdarza i musimy nad tym popracować – dodał Ribery.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.