Przejdź do treści
#RetroPN: Reprezentacja Sydney 2000

Polska Reprezentacja Polski

#RetroPN: Reprezentacja Sydney 2000

– Za kilka dni olimpijska reprezentacja Polski, meczem z Bułgarią na wyjeździe, zainauguruje swój udział w eliminacjach Młodzieżowych Mistrzostw Europy U-21, będących jednocześnie kwalifikacją do igrzysk Sydney 2000. Jakie i ile szczebli musi pokonać prowadzony przez pana zespół, by zapewnić sobie miejsce w gronie uczestników turnieju olimpijskiego?





Paweł JANAS: – W Sydney Europę będą reprezentowały tylko cztery drużyny. Dlatego system kwalifikacji olimpijskich jest dość skomplikowany. Nasza reprezentacja – obok Anglii, Szwecji, Bułgarii i Luksemburga – tworzy jedną z dziewięciu europejskich grup eliminacyjnych. Do dalszego etapu awans zapewnią sobie zwycięzcy każdej z grup oraz siedem (z dziewięciu) drużyn, które zajmą drugie miejsca. O wyłonieniu tych siedmiu zespołów, czy – jak kto woli – odpadnięciu dwóch najsłabszych zadecyduje suma punktów, z jaką każdy z wicemistrzów zakończy grupową rywalizację. Utworzona według takiego klucza szesnastka, drogą losowania, podzielona zostanie na osiem par. Dalej, systemem mecz i rewanż, zespoły te rozegrają 1/8 finału, ćwierćfinał, półfinał i finał mistrzostw Europy do lat 21. Tylko czterej półfinaliści automatycznie zapewnią sobie udział w turnieju olimpijskim Sydney 2000. 

– Czy nasza reprezentacja ma jakiekolwiek szanse, by przez tak gęste sito przebrnąć?
– Chce pan, żebym już przed pierwszym meczem powiedział, że się poddaję?! Dla nas najważniejszym dziś celem jest awans z grupy eliminacyjnej. Choćby z drugiego miejsca. Już w ćwierćfinałach, wbrew pozorom, może być łatwiej. Dwa mecze stwarzają szanse, by z rywalem przynajmniej nawiązać wyrównaną walkę. Powalczymy, zobaczymy…

– Skupmy się więc na rywalizacji grupowej. Czy poznał pan już silne i słabe strony młodzieżowych reprezentacji Bułgarii, Anglii, Szwecji i Luksemburga?
– Jednym z moich współpracowników jest Maciej Skorża, który zajmuje się zbieraniem informacji o przeciwnikach i muszę powiedzieć, że robi to bardzo dobrze. Najlepiej znamy Bułgarię, czyli naszego najbliższego rywala. Mamy także nagrane na kasetach wideo mecze z udziałem Szwecji, Anglii a nawet Luksemburga. Już z pobieżnej analizy wynika, że dzisiaj z grupowych przeciwników najsilniejszy zespół ma Szwecja. Anglicy, z którymi – podobnie jak ze Szwedami – zmierzymy się dopiero wiosną, jeszcze są na etapie budowy drużyny. Jednak za kilka miesięcy i oni mogą być groźni. Nie zamierzamy też lekceważyć Luksemburga…

– Rozumiem, że z Bułgarii zamierza pan przywieźć przynajmniej jeden punkt. Czy to realne?
– Bułgarzy są nieźle wyszkoleni technicznie, jednak na boisku zgranego kolektywu jeszcze nie tworzą. Ostatnio zmienił się ich trener, ale nie sądzę, by miało to większy wpływ na skład drużyny. Bułgarska młodzieżówka nieco słabiej wypadała w defensywie, ale to niewielkie pocieszenie, gdyż w moim zespole ostatnio zawodzili napastnicy… Niestety, martwi mnie stan płyty boiska w Burgas – jest twarda, nierówna, rzadko porośnięta trawą. Przypomina kartoflisko. Zapowiada się tam mecz walki, który – mimo wszystko – będziemy chcieli wygrać! Jeżeli mamy liczyć się w rywalizacji ze Szwecją i Anglią, to przynajmniej z dwóch wyjazdów, wliczając w to Luksemburg, musimy przywieźć komplet punktów. 

– Wspomniał pan o zawodzie, jaki sprawiła panu gra napastników naszej młodzieżówki, a przecież do niedawna była to jej najsilniejsza formacja. Do gry w ataku kandydowało aż siedmiu niemal równorzędnych zawodników. Co się stało?
– Przed kilkoma miesiącami najlepszy duet napastników tworzyli Marek Saganowski z Maćkiem Bykowskim. Perypetie Saganowskiego wszyscy znają. Trzy tygodnie przed meczem z Bułgarią kontuzji nabawił się Bykowski. Problemy ze zdrowiem miał także Wichniarek. Na mecz sparringowy z Izraelem powołałem Marcina Kuźbę. Niestety, ten chłopak nie jest jeszcze w formie. Podobnie jak Paweł Sobczak, który po spadku Petrochemii do drugiej ligi znacznie obniżył loty. Piotrek Włodarczyk nieźle grał wiosną, kiedy miał stałe miejsce w Ruchu Chorzów. Ale ostatnio, po powrocie do Legii, znowu najczęściej bywa rezerwowym. To rzutuje na jego dyspozycję w młodzieżówce. Z Pawłem Królem sytuacja jest podobna… W ostatnich meczach towarzyskich mój zespół stwarzał sporo sytuacji strzeleckich, tyle że napastnicy nie potrafili ich wykorzystać…

– W przegranym aż 1:6 meczu z Ukrainą na wyjeździe pana drużyna zawiodła jednak chyba przede wszystkim w grze obronnej!
– Ta porażka to przede wszystkim efekt słabej odporności psychicznej moich zawodników! Spotkanie sędziował miejscowy arbiter, który od pierwszej minuty zaczął szastać żółtymi kartkami. Pokazywał je wyłącznie polskim piłkarzom. Przy pierwszym straconym przez nas golu nie spisał się bramkarz Bledzewski. Kiedy zdobyliśmy wyrównującą bramkę, sędzia w ciągu kilku sekund dwukrotnie ukarał żółtą kartką Bykowskiego. Później usunął z boiska Tomka Sokołowskiego i uznał drugiego gola dla Ukraińców zdobytego ze spalonego. W drugiej połowie moi zawodnicy – zamiast grać – zajęli się dyskutowaniem i przepychankami z rywalami. Po prostu dali się sprowokować. A przeciwnicy grali swoje. Dobrze, że skończyło się tylko na 1:6… Powiedziałem zawodnikom, że jeżeli podobny „numer” wykonają w meczu o punkty, to o wyjeździe na igrzyska mogą zapomnieć. Myślę, że po tym meczu zawodnicy wyciągnęli właściwe wnioski!

– Nadal nie znam pańskiej opinii o grze obronnej drużyny?
– Pomińmy jednak występ z Ukrainą… Niedawno (24 czerwca – przyp. DŁ) minęły dwa lata od dnia, w którym objąłem ten zespół. Jeszcze jesienią najsłabszą formacją w naszym zespole była właśnie defensywa. Miałem problem ze znalezieniem zawodnika, który skutecznie wywiązywałby się z zadań libero. Początkowo wydawało się, że pozycja ostatniego obrońcy zarezerwowana jest dla Jacka Magiery. Kiedy był on zawodnikiem Rakowa i regularnie grywał w lidze, to radził sobie i w reprezentacji. Później jednak, już w Legii, nie mógł odnaleźć dawnej formy, więc z konieczności sięgnąłem po Łukasza Sosina z Hutnika Kraków. Ale to był tylko wariant tymczasowy. Na początku lutego pojechaliśmy do Włoch na zgrupowanie. Tam udało mi się przekonać Maćka Terleckiego do gry na pozycji libero. Osłabiłem pomoc, ale – jak się wkrótce okazało – roszada ta znacznie wzmocniła defensywę. 

– Wiosną pojawił się w pana kadrze Arkadiusz Głowacki, kryjący obrońca z Lecha Poznań, który z marszu awansował z reprezentacji U-18. Potwierdza pan opinię o wielkim talencie tego piłkarza?
– Zawodnicy z talentem, jakim natura obdarzyła Głowackiego, na kamieniu się nie rodzą. Ubolewam, że ten chłopak po zakończeniu poprzedniego sezonu nie miał żadnego odpoczynku. Działacze i trenerzy Lecha Poznań wymyślili, że Arek może wzmocnić drużynę juniorów, która akurat walczyła o mistrzostwo Polski. Głowacki rozegrał w niej pięć meczów. Kiedy powołałem go na lipcowe zgrupowanie, okazało się, że powinien korzystać wyłącznie z odnowy biologicznej. Wygląda jakby w Lechu uparli się, żeby tego chłopaka zmarnować. Nie wiem, czy Głowacki przed meczem z Bułgarią zdąży powrócić do formy sprzed kilku miesięcy… Wśród kryjących mam jednak wybór. Są: Pęczak, Baszczyński, Paszulewicz. W defensywie nową twarzą ostatnio jest jedynie drugi bramkarz, Michał Kokoszanek z Lecha Poznań. Na razie zrezygnowałem z Jakuba Wierzchowskiego i Przemka Norki, którzy w swych klubach przeważnie są rezerwowymi. Wyznaję zasadę, że do reprezentacji olimpijskiej powinni być powoływani wyłącznie piłkarze na co dzień grający w lidze. 

– Czy dzisiaj jest pan zadowolony z dyspozycji piłkarzy tworzących drugą linię?
– W meczu z Izraelem z lewej strony pomocy ustawiłem Kamila Kosowskiego z Górnika Zabrze i sprawdzian ten wypadł pomyślnie. Kamil niemal w ostatniej chwili dołączył do drużyny, ale to nie przekreśla jego szans na występ w Burgas. Pewne problemy miałem ze znalezieniem następcy kontuzjowanego wiosną Tomka Sokołowskiego z Amiki Wronki, który ma największe predyspozycje do prowadzenia gry. Tomka może ewentualnie zastąpić Irek Kowalski ze Śląska Wrocław. Pozostałe dwa miejsca – łącznie z defensywnym pomocnikiem – w środku powinni obsadzić Jacek Magiera, Marcin Szulik lub Daniel Treściński. Natomiast do gry z prawej strony kandydują Ariel Jakubowski i Tomek Dawidowski. 

– Czy któryś z tych zawodników może zrobić międzynarodową karierę?
– W kadrze mam różnych piłkarzy, o odmiennych charakterach. Jest grupa zawodników, która bardzo sumiennie podchodzi do treningów i meczów. Widać, że im zależy. Ale są też tacy, którzy sami siebie oszukują. Im się wydaje, że kiedy podczas zajęć trenerzy na nich nie patrzą, to… nic nie widzą. A przecież Władek Żmuda, Jacek Kazimierski i ja też kiedyś graliśmy w piłkę, więc wszystkie sztuczki znamy! O tym czy i ilu zawodników reprezentacji olimpijskiej zrobi międzynarodową karierę, zadecydują głównie oni sami. Żeby wyselekcjonować dzisiejszą kadrę przez dwa lata przyjrzałem się ponad stu zawodnikom. Obejrzałem dziesiątki meczów ligowych, odbyłem wiele konsultacji z trenerami klubowymi. Do tego doszły mecze sparringowe i konsultacje kadry. Postawiłem na wybraną grupę piłkarzy. Od nich zależy czy wykorzystają swą szansę.

– Reprezentacja młodzieżowa korzysta zarówno z dotacji UKFiT, jak i PZPN. Podobno nie macie żadnych problemów ze sprzętem, a podczas pobytu za granicą korzystacie z luksusowych hoteli. Stwarzacie zawodnikom lepsze warunki niż większość pierwszoligowych klubów?
– Zdecydowanie tak. Od roku za zwycięstwa i remisy w meczach towarzyskich zawodnicy otrzymują wyższe premie niż za wygrane mecze w lidze. Absolutnie na nic nie możemy narzekać. Reprezentacja Sydney 2000 przypomina dziś dobrze prosperujący klub europejski, którego pracownicy martwią się wyłącznie o to jak wygrać najbliższy mecz. 

Rozmawiał
Dariusz ŁUSZCZYNA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Polska Reprezentacja Polski

To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”

Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.

12th October 2026 Coventry Building Society Arena, Coventry, West Midlands, England Premier League Football, Coventry City versus Newcastle United Ellis Simms of Coventry City celebrates scoring in the 81st minute to make the score 3-1 GodfreyxPitt
2026.10.12 Coventry
pilka nozna , liga angielska
Coventry City - Newcastle United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki zagrają finał baraży o mundial! Z kim, gdzie, kiedy?

Podopieczne Niny Patalon za ponad miesiąc stoczą decydujący o awansie na mistrzostwa świata bój. Z kim zagrają?

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Kinga Seweryn Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Kinga Seweryn 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis

Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Ewa Pajor gol bramka radosc Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Ewa Pajor gol bramka radosc 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Nina Patalon: „To był najbardziej emocjonujący mecz w mojej karierze”

Selekcjonerka żeńskiej reprezentacji Polski przyznała, ile ważył dla niej barażowy mecz z Belgią. Sprawdź, co powiedziała!

250712 SOCCER WOMEN UEFA WOMENS EURO POLAND VS DENMARK Head Coach Nina Patalon of Poland pictured during the matchday 3 game in group C of the national women football team of Poland against Denmark at the Womens Euro 2025 championship in Switzerland , on Saturday 12 July 2025 in Luzern , Switzerland . Photo Sportpix & Isosport David Catry Luzern Allmend Stadion Switzerland PUBLICATIONxNOTxINxBEL Copyright: xSportpix.bex xDavidxCatryxDavidxCatryx
2025.07.12 Lucerna
pilka nozna kobiet, Mistrzostwa Europy 2025
Polska - Dania
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Kinga Seweryn bohaterką Polek! Niesamowity thriller w barażach o mundial

Reprezentacja Polski kobiet pozostaje w grze o awans na mistrzostwa świata 2027!

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Ewa Pajor gol bramka radosc Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Ewa Pajor gol bramka radosc 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej