Spora niespodzianka
w Edynburgu. W środowym spotkaniu towarzyskim reprezentacja Szkocji
tylko zremisowała 1:1 z niżej notowaną Kanadą.
Foto: Łukasz Skwiot
Obie
bramki środowej potyczki padły już w trakcie pierwszej połowy. W
11. minucie na prowadzenie wyszli goście: kanadyjski napastnik
Fraser Aird wykorzystał fatalny błąd jednego z obrońców
reprezentacji Szkocji i precyzyjnym uderzeniem z pola karnego posłał
piłkę do bramki strzeżonej przez doświadczonego Allana McGregora.
Szkoci
zdołali odrobić straty w 35. minucie zmagań. Przed zdobyciem
bramki zespół gospodarzy przeprowadził bardzo dobrą akcję, ale
już sam gol był w dużej mierze dziełem przypadku. Po strzale Toma
Cairneya piłka odbiła się od ustawionego kilka metrów od bramki
Stevena Naismitha, po czym wpadła do siatki.
Spotkanie
z Kanadą stanowiło dla reprezentacji Szkocji element przygotowań
do nadchodzącego meczu o ważne punkty eliminacji mistrzostw świata. W
najbliższą sobotę na Hampden Park w Glasgow drużyna prowadzona
przez selekcjonera Gordona Strachana zmierzy się ze Słowenią.
Mateusz Musiałowski bez klubu. Kontrakt został rozwiązany
Mateusz Musiałowski nie jest już zawodnikiem Omonii Nikozja. 23-letni Polak, który przed laty uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu, rozwiązał kontrakt z cypryjskim klubem za porozumieniem stron.
Zaczęło się wielkie przepraszanie Chińczyków. I to na wyścigi!
Jeden internetowy mem, kilka słów Kyliana Mbappe i…międzynarodowa afera! Sponsorzy zawieszają współpracę, chińska telewizja rezygnuje z transmisji La Liga, a prezes hiszpańskiej ligi publicznie przeprasza. Leszek Orłowski z „Piłki Nożnej” komentuje zamieszanie, które wykracza daleko poza futbol.