Rennes bez Grosickiego nie miało szans w stolicy. Dwa gole Zlatana!
Nie było niespodzianki w pierwszym meczu 36. kolejki ligi francuskiej. Paris Saint-Germain wygrało na własnym terenie ze Stade Rennes (4:0) i jeszcze raz potwierdziło, że w tym sezonie jest zdecydowanie najlepszą drużyną w Ligue 1.
Już kilkadziesiąt godzin przed spotkaniem wiedzieliśmy, że na boisku nie zobaczymy Kamila Grosickiego. Reprezentant Polski uskarża się na problem z mięśniem dwugłowy uda i nie było możliwości, by mógł zagrać w prestiżowym meczu z PSG. – Nie chcę ryzykować pogłębienia kontuzji i dlatego nie zagram w Paryżu. Żałuję, bo przed spotkaniami z PSG prawie zawsze mam jakieś kłopoty – tak jeszcze w czwartek mówił „Grosik”, którego cytował serwis „WP Sportowe Fakty”.
Bez Polaka w składzie, Rennes nie miało w stolicy zbyt wielu argumentów. Paris Saint-Germain już jakiś czas temu zapewniło sobie tytuł mistrzowski, jednak to nie przeszkodziło gospodarzom w odniesieniu kolejnego zwycięstwa.
Losy spotkania rozstrzygnęły się tuż po przerwie. Najpierw do siatki trafił Maxwell, a kilka minut później na 2:0 podwyższył sam Zlatan Ibrahimović i było już jasne, że komplet punktów pozostanie w Paryżu.
W końcówce doświadczony Szwed dorzucił kolejnego gola i tym samym przypieczętował wygraną PSG. Ibrahimović strzelił także swoją bramkę nr 46 w obecnym sezonie (na wszystkich frontach). W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Edinson Cavani.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.