W pierwszym dzisiejszym meczu PKO BP Ekstraklasy nie został wyłoniony zwycięzca. Radomiak i Puszcza dopisały sobie dziś po jednym punkcie.
W pierwszej połowie najciekawszym wydarzeniem był rzut karny, który sędzia podyktował w 26. minucie. Hubert Tomalski sfaulował w polu karnym Rafała Wolskiego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany. Były gracz Wisły Płock nie zdołał jednak pokonać bramkarza Puszczy. Oliwier Zych wyczuł intencje strzelca i obronił jego uderzenie.
Po zmianie stron rozwiązał się worek z bramkami. W 49. minucie na prowadzenie wyszli goście. Mateusz Cholewiak wypatrzył w polu karnym Łukasza Sołowieja, a kapitan Puszczy skierował piłkę do siatki. Podopieczni Tomasza Tułacza cieszyli się przewagą tylko przez 120 sekund, ponieważ chwilę po golu niepołomiczan, na listę strzelców wpisał się Pedro Henrique. Brazylijczyk miał dziś wiele okazji, zdołał wykorzystać tylko jedną.
Do końca meczu wynik się nie zmienił, co jest zasługą przede wszystkim Oliwiera Zycha. Bramkarz wypożyczony z Aston Villi spisał się bardzo dobrze. Jego kolega po fachu, Albert Posiadała, również zaliczył kilka niezłych interwencji.
Radomiak plasuje się na 8. miejscu, a Puszcza zajmuje 15. pozycję.