Remis w Kielcach! Podział punktów po golach snajperów
Korona zremisowała z Motorem 1:1. Bramki zdobywali dwaj najważniejsi gracze swoich drużyn. Strzelanie rozpoczął w 19. minucie Mariusz Stępiński, a w 30. odpowiedział Karol Czubak.
Obie ekipy do sobotniej potyczki przystępowały w bardzo dobrych nastrojach. Kielczanie przedłużyli swoją imponującą serię zwycięstw nad Widzewem, pokonując ekipę Aleksandara Vukovicia 2:1. Z kolei Mariusz Misiura i jego drużyna mogli odetchnąć z ulgą, bo po dwóch porażkach z rzędu Motor wygrał pierwszy mecz w obecnym sezonie.
REMIS W KIELCACH
Popołudnie w mieście nad Pilicą rozpoczęło się od przewagi w posiadaniu ekipy trenera Zielińskiego. Motor świadomie cofnął się do obrony, przechodząc z bazowego 1-4-3-3 na piątkę obrońców w linii, aby zamknąć wolne przestrzenie zwłaszcza na skrzydłach. Tam jak zwykle bardzo aktywny od pierwszych minut był bohater meczu w Łodzi, Morgan Fassbender.
Za przewagą w posiadaniu w 19. minuty przyszedł konkret w postaci bramki dla gospodarzy. Podanie Remacle’a wykorzystał Mariusz Stępiński i Korona objęła prowadzenie. Dla kapitana Kielczan było to drugie trafienie w obecnej kampanii.
Mariusz Stępiński z drugim golem w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy! 💥Mihai Popa nie miał szczęścia… 🫣
Im dalej w las tym coraz bardziej do głosu dochodzili gracze z Lubelszczyzny. Korona cierpliwie czekała na szansę do kontry, a Motor wykorzystał powrót Ivo Rodriguesa bramką po asyście Portugalczyka. Popisy strzeleckie kontynuował Karol Czubak, który wykorzystał dośrodkowanie pomocnika z Półwyspu Iberyjskiego. Zatem do przerwy mieliśmy 1:1.
Po przerwie w przeciwieństwie do aury nad stadionem w Kielcach, na boisku zmieniało się niewiele. To Korona wyglądała na zespół, który „bardziej chciał” wygrać, nieustannie zagrażając bramki dość słabo wyglądającego Popy. Gospodarze próbowali z dystansu za sprawą Remacle’a bądź z pola karnego, gdzie jednak również raziła nieskuteczność. Motor dopiero w końcówce miał znakomite szanse na wyrwanie kompletu punktów, ale skutecznie bronili się gracze z Kielc. Korona podzieliła się punktami z Motorem na start soboty z 5. kolejką Ekstraklasy.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.
Misiura to parodysta.