Lokomotiw Moskwa zremisował w 3. kolejce rosyjskiej Priemjer-Ligi. Stołeczna drużyna podzieliła się punktami z Urałem Jekaterynburg.
Pierwszy remis Lokomotiwu w tym sezonie (foto: Reuters)
Lokomotiw Moskwa zremisował na ostatnią chwilę z Urałem 1:1. Prowadzenie gospodarzom dał w 74. minucie Andrey Egorychev. Kilka minut przed końcem spotkania w Jekaterynburgu Fedor Smolov wykorzystał podanie Alekseya Miranchuka doprowadzając tym samym do remisu. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się po jednym punkcie.
Brak zwycięstwa „Kolejarzy” może być uznawany za niespodziankę. Przez cały mecz byli bardzo aktywni i bombardowali bramkę Ilya Pomazuna. Urał w ostatnim czasie nie grzeszył formą i przed meczem spekulowano, że moskiewska ekipa nie będzie miała trudu w zainkasowaniu kompletu punktów.
Pełne 90 minut w tym meczu rozegrali reprezentanci Polski, Grzegorz Krychowiak oraz Maciej Rybus, który dziś obchodzi 31. urodziny. Niezłe spotkanie rozegrał Grzegorz Krychowiak, który był aktywny na placu gry i brał czynny udział w rozegraniu akcji. Pomocnik oddał nawet pięć strzałów na bramkę, jeden z nich okazał się celny, jeden powędrował obok bramki a trzy próby zostały zablokowane przez rywali. Rybus zagrał co najwyżej przeciętnie, nie pokazał nic szczególnego. W 81. minucie został ukarany żółtą kartką.
Moskiewska drużyna ma całkiem niezły start sezonu. Dwie pierwsze kolejki zakończyły się jej wygraną, teraz do ich dorobku dopisano kolejny punkt. Póki co są liderem rozgrywek, jednak kilka drużyn sklasyfikowanych poniżej czeka na swój mecz w trzeciej kolejce Prjemier-ligi.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.