W sobotni wieczór Real Madryt zaliczy ostatni mecz przed konfrontacją w Lidze Mistrzów z Manchesterem United. Formę Królewskich sprawdzi Sevilla FC. Początek meczu o godzinie 22:00.
Real Madryt ma już tak wielką stratę do Barcelony, że od dawna nie myśli o mistrzostwie. Ciągłe wpadki nakazują coraz poważniej zastanowić się, czy Real jest w ogóle w stanie dogonić drugie w tabeli Atletico. W tym momencie to już siedem oczek, a jak pokazuje sezon, zespół z Vicente Calderon prezentuje naprawdę wysoki poziom. I rzeczywiście może się okazać, że jedynym polem, na którym sukces w sezonie 2012/13 sukces wciąż będzie możliwy, będzie Liga Mistrzów.
Real czeka już na środowy mecz z Manchesterem United, czyli na batalię o wszystko, mecz o być albo nie być. Nic więc dziwnego, że sobotnia potyczka z Sevillą jest spychana na margines, dla madryckiego środowiska najlepiej, gdyby jej w ogóle nie było.
Nie bądźmy więc zaskoczeni, gdy Jose Mourinho da w sobotę odpocząć swoim niektórym podopiecznym występującym na co dzień w pierwszym składzie. Może na ławce usiądzie Oezil lub Khedira, może dołączy do nich największy gwiazdor Ronaldo? Dodając do tego na pewno wykluczonych z gry Casillasa, Varane’a, Nacho, Alonso, Marcelo i Di Marię, Real na Sevillę może wyjść niemal ogołocony. Czy rzeczywiście tak będzie? Na madryckie wydarzenia warto będzie rzucić okiem…
Taką rolę odegra dziś Wojciech Szczęsny w Barcelonie. Hiszpańskie media są zgodne
W sobotni wieczór Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Sevillą w ramach siódmej kolejki meczów La Liga. Hiszpańscy dziennikarze są jednomyślni w kwestii roli Wojciecha Szczęsnego.
Flick chwali Szczęsnego. Polak prawdopodobnie zagra z Sevillą
Trener Barcelony chwali postawę Wojciecha Szczęsnego. Polak zastępuje obecnie kontuzjowanego Joana Garcię i jest numerem dwa w bramce ,,Dumy Katalonii''.
Pierwszy bramkarz Dumy Katalonii przeszedł badania po przedwczesnym opuszczeniu boiska we wcześniejszym meczu. Poznaliśmy szacowaną długość jego rekonwalescencji.