Malaga CF podejmowała w dzisiejszym meczu ligi hiszpańskiej Real Madryt. Gospodarzom bardzo zależało na zwycięstwie, ale w starciu z gigantem byli bezradni.
Malaga CF zajmowała ostatnie miejsce w tabeli Primera Division i do bezpiecznej lokaty traciła aż czternaście punktów. Szanse na utrzymanie ten zespół ma już tylko matematyczne, zatem Real był murowanym faworytem do zwycięstwa w niedzielnym meczu.
Królewscy nie zdominowali jednak rywali tak bardzo, jak mogło się wydawać. Real miał spore problemy z Malagą i wyszedł na prowadzenie dopiero w 29. minucie. To wtedy kapitalne uderzenie z rzutu wolnego oddał Isco. Bramkarz Malagi nie miał zbyt wiele do powiedzenia w tej sytuacji.
Malaga wyglądała znacznie gorzej od Realu, ale w końcówce zaatakowała. W jednej sytuacji świetnie zachował się bramkarz Królewskich, który wygrał pojedynek sam na sam. W efekcie po 45 minutach gry goście zasłużenie prowadzili 1:0.
W 63. minucie Real Madryt praktycznie przesądził o losach tego spotkania. Zupełnie rozbita Malaga straciła wówczas drugą bramkę. Tym razem Isco wystąpił w roli asystującego, dzięki któremu Casemiro strzelił gola praktycznie do pustej bramki.
Ostatecznie Real Madryt odniósł zasłużone zwycięstwo 2:1 i wskoczył na trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Hiszpanie stracą swoją gwiazdę na mundial? Luis de la Fuente może mieć problem
Luis de la Fuente być może będzie musiał radzić sobie na mundialu bez Nico Williamsa. Gwiazdor Athletic Bilbao doznał kontuzji w niedzielnym meczu ligowym.
Zdystansowany. Dlaczego Kylian Mbappe stał się w Madrycie ciałem obcym?
Wystarczyło jedno zdjęcie, by na Santiago Bernabeu wybiło szambo. A gdy swąd już się ulotnił, ujawniły się wszystkie niesnaski między Kylianem Mbappe a resztą zespołu Królewskich.