Real Madryt jest gotowy na zimowe okienko transferowe i — jak się okazuje — planuje jeden, bardzo konkretny ruch. „Królewscy” zaliczyli kapitalny początek sezonu pod wodzą Xabiego Alonso, jednak w ostatnich tygodniach notują lekki spadek formy. Dopiero w poprzedniej kolejce udało im się przełamać serię trzech remisów z rzędu.
Dużym problemem dla sztabu są kontuzje. W ostatnim meczu do listy nieobecnych dołączył Trent Alexander-Arnold, który z powodu urazu mięśniowego może pauzować nawet dwa miesiące. Już wcześniej absencje dotyczyły takich zawodników jak Huijsen, Carvajal, Alaba czy Mendy. Wszystkich łączy to, że są obrońcami. Problemy zdrowotne w defensywie Realu ciągną się zresztą od kilku sezonów.
Mimo tej sytuacji, jak informuje Cadena, władze klubu nie zamierzają sprowadzać zimą żadnych nowych piłkarzy. Jedynym zaplanowanym ruchem jest wypożyczenie Endricka do Lyonu.
To z całą pewnością będzie koniec pewnej ery. Ze stolicą Hiszpanii pożegna się lider i żywa ikona klubu. Sprawdź, o kogo chodzi i gdzie się przeniesie.
Real znów tańczy w rytmie samby, czyli jak Alvaro Arbeloa odzyskał Viniciusa?
Niedzielny spektakl na Santiago Bernabeu, w jednym z najsłynniejszych piłkarskich teatrów świata, pt. „Derby Madrytu” zebrał same pochlebne recenzje krytyków. Kunszt uznanych i utalentowanych aktorów, znakomicie odnajdujących się w swoich rolach, został doceniony przez szeroką publiczność. W roli głównej wystąpił jednak ktoś, bez kogo ostatnie produkcje słynnego madryckiego studia filmowego nie byłyby aż tak udane.