Czyżby najbliższy sezon miał być tym, w którym Mesut Oezil ponownie zaprezentuje pełnię swoich możliwości? Niewykluczone. Jak bowiem zdradził sam zawodnik, Unai Emery bardzo mu pomógł w ostatnich tygodniach i wbrew medialnym zapowiedziom, widzi dla niego miejsce w budowanym przez siebie Arsenalu.
Oezil znowu będzie ważnym ogniwem Arsenalu? (fot. Reuters)
Poprzednia kampania nie należała do najbardziej udanych w wykonaniu Niemca. Co więcej, lokalne media co rusz informowały o dość chłodnych relacjach na linii piłkarz – menedżer i tym, że Oezil najpewniej zmieni w lecie barwy klubowe. Okazało się, że do niczego takiego raczej nie dojdzie, a 30-latek nadal będzie decydował o sile środka pola Kanonierów.
– Dużo rozmawialiśmy z trenerem i wiem, że on chce mi pomóc. Dzięki niemu doskonale wiem, jaka jest moja rola na boisku – powiedział Oezil, cytowany przez „The Telegraph”.
To samo źródło uważa, że zmianie uległo nastawienia menedżera do pomocnika i to właśnie wokół niego ma być budowana druga linia Arsenalu na zbliżające się rozgrywki.
Co ciekawe, zdaniem niektórych mediów, taki obrót spraw może być związany z tym, że londyńczycy mają skromne możliwości transferowe i po prostu trudno byłoby im znaleźć zawodnika podobnego formatu w przypadku odejścia Oezila. Po drugie, Niemiec zarabia na Emirates Stadium ogromne pieniądze i przy braku konkretnych ofert, ani myślał, by dać się wypchnąć do innego klubu/
Mesut Oezil jest związany z Arsenalem od 2013 roku, kiedy to został wykupiony z Realu Madryt za 47 milionów euro. W trakcie ubiegłego sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w 35 meczach, w których strzelił sześć goli i zapisał na swoim koncie trzy asysty.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.