Rayan(air), czyli jak szybko i tanio wzlecieć wysoko
Zaledwie pół roku zajęło mu pokonanie drogi od bycia wyróżniającą się postacią ligi brazylijskiej do zostania wschodzącą gwiazdą Premier League, reprezentantem Canarinhos i autorem asysty na mundialu.
Jakże adekwatna była flaga, z którą pozował do zdjęć po zakończeniu minionego sezonu w futbolu klubowym. Ukazywała samolot linii lotniczych Ryanair z jego głową zamiast dzioba maszyny i stanowiący grę słów napis Rayanair. Niczym aeroplany tego przewoźnika szybko i tanio wzleciał wysoko.
— AFC Bournemouth 🍒 (@afcbournemouth) May 24, 2026
Do ostatnich dni stycznia występował w Vasco da Gama (jak w latach 90. ubiegłego wieku jego ojciec, Valkmar). Z powodzeniem – w 64 meczach w ramach brazylijskiej Serie A strzelił 16 goli (więcej niż Vinicius Junior, Rodrygo, Endrick i Estevao). – Ma potencjał, by zostać jednym z najlepszych piłkarzy na świecie – ocenił Fernando Diniz, szkoleniowiec drużyny z Rio de Janeiro. Podobnie uważali skauci wielkich europejskich klubów, z tymi Realu Madryt na czele.
Przeprowadzając się na Stary Kontynent, Rayan nie przywdział jednak barw żadnego z nich, a skromnego, acz ambitnego i świetnie rozwijającego zawodników Bournemouth. Za niespełna 25 milionów funtów – wtedy całkiem sporo, dziś wcale nie. 19-latek niezwłocznie potwierdził bowiem swoją jakość w najlepszej lidze świata. W debiucie zanotował asystę przy golu pieczętującym zwycięstwo nad Wolverhampton Wanderers. W drugim meczu trafił do siatki na wagę remisu z Aston Villą. W trzecim zdobył bramkę wyrównującą wynik starcia z Evertonem, niezbędną do odniesienia wygranej. Tym samym został trzecim nastolatkiem w historii, który strzelił gola lub zaliczył asystę w każdym z pierwszych trzech występów w Premier League. Wcześniej dokonali tego Robbie Keane i Anthony Martial. Na przełomie kwietnia i maja dorzucił jeszcze trzy trafienia (z Leeds United, Crystal Palace i Fulham, łącznie za cztery punkty) i asystę (z Newcastle United, za trzy oczka). Wydatnie pomógł Wisienkom załatać wyrwę po sprzedanym Manchesterowi City za ponad 60 baniek Antoine Semenyo i uzyskać pierwszą w historii klubu kwalifikację do europejskich pucharów, konkretnie Ligi Europy.
Ma potencjał, by zostać jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.
Tak zapracował na trzy powołania do dorosłej reprezentacji Brazylii. Zadebiutował w niej w kwietniowej rywalizacji z Chorwacją. W majowej potyczce z Panamą zdobył bramkę. W czerwcowym starciu z Haiti zanotował premierę na mundialu (tak młodego piłkarza Canarinhos nie posłali na boisko w trakcie mistrzostw świata od 56 lat). Kilka dni później wystąpił w podstawowym składzie w meczu ze Szkocją i zaliczył asystę przy otwierającym wynik trafieniu Viniciusa. Godnie zastępuje kontuzjowanego Raphinhę. Oponenc mają ogromne trudności z jego szybkością, siłą i techniką, stwarza duże zagrożenie ich bramkom. Nic dziwnego, że Carlo Ancelotti na niego stawia i prawdopodobnie będzie stawiał także w następnych spotkaniach.
Tylko kwestią czasu jest częściowa utrata adekwatności wspomnianej we wstępie flagi. Rayan niechybnie wkrótce przestanie być tani. Potentaci nie przestali rozważać sprowadzenia go do siebie, wprost przeciwnie, z każdym upływającym tygodniem robią to coraz mocniej. W styczniu 2027 roku zacznie obowiązywać zawarta w kontrakcie Brazylijczyka klauzula odejścia, ale jej aktywacja będzie kosztować 130 milionów funtów.
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.