Ranking UEFA to nie wszystko. W Europie doceniają naszą kadrę
W sobotę wieczorem poznamy skład sześciu grup przyszłorocznych mistrzostw Europy we Francji. Na razie wiadomo tylko, że gospodarze znajdą się w pierwszej. Wszystkie inne myśli środowiska piłkarskiego ze Starego Kontynentu wyrażają się w obawach oraz życzeniach. Jedną z drużyn mających bardzo dobre noty jest reprezentacja Polski.
Z kim na turnieju we Francji zagra reprezentacja Polski, na razie nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że niektórzy woleliby uniknąć gry z Biało-Czerwonymi
Przed losowaniem 24 drużyny zostały przydzielone do czterech koszyków. Pierwszy jest oczywiście najsilniejszy, a w nim: Francja, Hiszpania, Niemcy, Anglia, Portugalia i Belgia. Tych drużyn należy się wystrzegać jak ognia, ale niestety z jedną z nich Biało-Czerwoni w grupie zagrają. Nasi piłkarze i trenerzy mają swoje życzenia, ale nie tylko one są w tym momencie ważne.
Warto zwrócić uwagę, jaką markę reprezentacja Polski wyrobiła sobie dzięki udanym występom w eliminacjach ME 2016. Najważniejszymi ich aspektami – poza awansem – było pokonanie mistrzów świata, Niemców, a także zdobycie przez Roberta Lewandowskiego tytułu króla strzelców (13 bramek). Oczywiście nie sposób też pominąć wskrzeszenia ducha drużyny.
Trudno jeszcze stwierdzić, że Biało-Czerwoni stoją na równi z piłkarskimi potęgami Starego Kontynentu, ale chyba nie ma już nikogo, kto traktowałby drużynę Adama Nawałki z góry albo z przymrużeniem oka. Dziennikarze włoskiej „La Gazzetty dello Sport” porównują naszą kadrę do znajdującej się w pierwszym koszyku Portugalii. W obliczu kryzysu, z jakim zmagają się Azzurri, żurnaliści z Italii obawiają się rywala z koszyka numer 3, w szczególności Biało-Czerwonych. Ekipa Nawałki znajduje się w większości typowanych „grup śmierci”.
Potencjał Polaków docenia także brytyjski „The Guardian”. Dziennikarze tej gazety przeanalizowali wszystkie zespoły, jakie będą występować na francuskich boiskach. W rankingu Jonathana Wilsona ekipa znad Wisły uplasowała się na dziewiątym miejscu.
„Polska jest bardzo bliska stania się bardzo dobrą drużyną. Robert Lewandowski strzela gole i znakomicie współpracuje z Arkadiuszem Milikiem. Natomiast Grzegorz Krychowiak jest wybitnym środkowym pomocnikiem. Pobili Niemców w eliminacjach i wyszli z bardzo silnej grupy” – czytamy.
Wychodzi więc na to, że ranking UEFA nie oddaje w pełni potencjału wybranków Nawałki. Gdyby spojrzeć na pozycję w koszykach, Polacy byliby daleko za czołówką. Natomiast w zestawieniu „The Guardian” nasza kadra jest m.in. przed Austrią, która przez eliminacje przeszła jak burza, tracąc tylko dwa punkty! Podobnie rzecz ma się z Czechami (12. lokata) oraz Islandią (13.).
Oczywiście wszystkie przewidywania i kalkulacje najpewniej wezmą w łeb, ale mają też aspekt psychologiczny. Reprezentanci Polski może nie mogą jeszcze, parafrazując kibicowską przyśpiewkę, śpiewać: „Boją się nas piłkarze angielscy”, ale tamtejsi żurnaliści dostrzegli przemianę, jaką przeszedł nasz zespół. Zbigniew Boniek mówił o tym już w listopadzie.
– Ostatnie dwa lata sprawiły, że akcje naszej kadry wzrosły, czuję to, gdziekolwiek jadę za granicę, wszyscy nas traktują z szacunkiem. I myślę, że daliśmy do tego podstawy. Dlatego nikt nie chce trafić na Polskę, spośród drużyn z trzeciego koszyka jest najmocniejsza. Kto inny ma Krychowiaka i Lewandowskiego? Grupą śmierci będzie ta, do której trafi drużyna Nawałki – powiedział „Gazecie Wyborczej”.
W sobotę prezes PZPN nie będzie szczególnie zestresowany. W końcu i tak wszystkim będzie rządzić przypadek albo – jak kto woli – ręce Gianniego Infantino. – Podchodzę do ceremonii losowania jak do zabawy (…) Jakiekolwiek strategiczne myślenie nie ma teraz sensu – puentuje Boniek.
Na koncepcje, plany i dyskusje przyjdzie jeszcze czas. Na razie odliczajmy ten pozostały do losowania. Początek ceremonii w sobotę o godzinie 18.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.
Boniek ostro o Goncalo Feio. „Jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio przyznał niedawno, że w przyszłości chciałby zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Do tych słów bardzo mocno odniósł się Zbigniew Boniek.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.