Raków Częstochowa świetnie czuje się w Szczecinie. Lider Ekstraklasy pokonał „Portowców” w 23. kolejce ligi – to piąte zwycięstwo Rakowa z rzędu w Szczecinie.
Raków Częstochowa trzyma dystans nad Legią Warszawa w lidze. Lider PKO Ekstraklasy po raz piąty z rzędu wygrał z Pogonią na jej obiekcie. Tym razem Medaliki wygrały 2:0.
Pierwsze pół godziny spotkania w Szczecinie stało pod znakiem zachowawczej gry po obu stronach. Jedyną, sensowną szansę miał Kamil Grosicki, jednak piłki po uderzeniu reprezentanta Polski minęła się ze słupkiem bramki Rakowa.
W 38. minucie Vladislav Koczerhin fantastycznym, technicznym uderzeniem zmieścił piłkę w siatce. Gracz Rakowa z obrębu pola karnego precyzyjnie trafił do bramki i dał swojej drużynie prowadzenie.
Po przerwie Pogoń przycisnęła i szukała trafienia wyrównującego. W 50. minucie uderzał Pontus Almqvist, jednak pewną interwencję zanotował Vladan Kovacević.
Już w 53. minucie było 2:0. Na listę strzelców wpisał się Jean Carlos, który jeszcze niedawno reprezentował barwy Portowców. Brazylijczyk znalazł się w odpowiednim miejscu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Carlos oddał świetne uderzenie z podbicia sprzed linii pola karnego, umieszczając piłkę w siatce.
Pogoni nie udało się pokonać Kovacevicia. Almqvist ponownie miał okazję do trafienia, jednak bośniacki bramkarz niedzielnego popołudnia notował skuteczne interwencje.
Raków Częstochowa wciąż jest na autostradzie po tytuł mistrza Polski, utrzymując dystans 9 punktów nad drugą Legią Warszawa. Pogoń nie potrafił ustabilizować formy na dłuższy okres czasu i znów kończy mecz bez punktów, będąc na 4. pozycji w tabeli.
Zarówno Radomiak Radom, jak i Lechia Gdańsk, nie są jeszcze pewne utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zwycięzca spotkania w Radomiu może się jednak do niego przybliżyć.
Widzew reaguje ws. kartki dla Alvareza. Będzie anulowana?
Przed Widzewem Łódź kluczowe mecze w kontekście walki o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Istnieje ryzyko, że na finiszu sezonu, łodzianom nie będzie mógł pomóc Fran Alvarez.