Mimo wielu roszad i przede wszystkim myśli przed zbliżającymi się meczami o Ligę Mistrzów, Raków Częstochowa pewnie pokonał Stal Mielec 2:0 i dokładna kolejny komplet punktów na swoje konto.
Mistrz Polski i faworyt tego meczu nie zawiódł. Raków Częstochowa bez większych kłopotów pokonał mało przekonującą Stal Mielec i zapisał drugie zwycięstwo w tym sezonie PKO BP Ekstraklasa.
W pierwszej połowie meczu w Częstochowie tak na prawdę niewiele się działo. Raków miał zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie miało to żadnego przełożenia na tworzone akcje ofensywne. Stal kilka razy podchodziła pod bramkę Antonisa Tsiftsisa, ale nie stwarzała zagrożenia.
Dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy Raków objął prowadzenie. Do siatki trafił Giannis Papanikolaou, dla greckiego piłkarza był to 100. mecz w barwach Rakowa i idealnie skwitował pierwszą setkę pod Jasną Górą. Co ciekawe, asystę zaliczył Dawid Drachal, dla którego był to debiut w Medalikach.
Po przerwie Raków powiększył swoją przewagę na boisku oraz na tablicy wyniku. W 63. minucie Bartosz Nowak trafił do siatki na 2:0 i ostatecznie wynik ten utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego. Częstochowianie mieli jeszcze kilka niezłych okazji, ale piłka albo odbijała się od obramowania bramki, albo brakowało precyzji w wykończeniu.
Raków wskoczył na 4. miejsce w klasyfikacji ligowej, mając na swoim koncie 7 oczek.
Gorzej wygląda sytuacja Stali Mielec. To druga porażka mielczan w tym sezonie, ale trzeba jasno przyznać, ze zawodnicy Kamila Kieresia niczym szczególnym się nie wyróżniają i trudno wyciągnąć z ich gry jakiekolwiek pozytywy.
Tabela PKO BP Ekstraklasa. Topnieje przewaga lidera!
Lech Poznań zremisował swoje spotkanie i ma już dwa oczka przewagi nad drugim Zagłębiem i trzy nad Jagiellonią. W strefie spadkowej też dzieje się bardzo dużo. Jak wygląda tabela po niedzielnych meczach PKO BP Ekstraklasa?
Kapitalny mecz w Poznaniu! Sześć bramek i lider Ekstraklasy traci punkty!
Takie mecze w PKO BP Ekstraklasie uwielbiamy! Lech Poznań i GKS Katowice stworzyły świetne widowisko na zakończenie niedzielnych spotkań 28. kolejki. Łącznie przy Bułgarskiej padło sześć bramek i oba zespoły zdobywają po punkcie.