W walce o awans do Ekstraklasy liczy się wciąż Raków Częstochowa, który dzisiaj odniósł cenne zwycięstwo na własnym terenie nad Ruchem Chorzów. Równie ważną wygraną zaliczyło Zagłębie Sosnowiec.
Raków Częstochowa w tym sezonie na własnym terenie spisywał się do tej pory przyzwoicie. Dlatego jak dzisiaj na stadion tej drużyny przyjechała najgorsza ekipa w lidze, to faworyt mógł być tylko jeden.
Raków na prowadzenie wyszedł już w 5. minucie meczu. Rachmanow na raty pokonał bramkarza Ruchu, a cała defensywa Niebieskich w tej sytuacji zachowała się fatalnie.
W 22. minucie wydawało się, że emocje w tym spotkaniu dobiegają końca. Jose Embalo znalazł się w świetnej sytuacji, której nie zmarnował i Raków prowadził już 2:0.
Dwubramkowe prowadzenie Rakowa utrzymywało się przez długi czas. Dopiero w 76. minucie Hołownia zdobył bramkę kontaktową i dzięki temu mieliśmy jeszcze emocje w końcówce tego meczu.
Jednak Raków już swojego prowadzenia nie wypuścił i zgodnie z oczekiwaniami zainkasował komplet punktów. Tym samym zespół ten pozostaje w walce o awans.
W drugim meczu I ligi rozgrywanym o tej samej porze Zagłębie Sosnowiec okazało się lepsze u siebie od Bytovii Bytów. Gospodarze dzięki tej wygranej wskoczyli jak na razie na pozycję wicelidera.
Formalności dopięte. Ormianin zagra na zapleczu Ekstraklasy
We wrześniu do Lechii Gdańsk trafił Narek Howhannisjan z BKMA Erywań. Do tej pory młody skrzydłowy nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ponieważ musiał uzyskać pozwolenie na pracę w Polsce i dopełnić innych niezbędnych formalności. Wszystko wskazuje jednak na to, że już niebawem trener Władysław Łupaszko będzie mógł korzystać z jego usług.
Pierwszoligowiec zakontraktował nowego napastnika! Ma na koncie ponad 100 meczów w Ekstraklasie
Unia Skierniewice w przerwie na reprezentację podpisała kontrakt z Łukaszem Wolsztyńskim. Były piłkarz Stali Mielec czy Górnika Zabrze parafował umowę do końca trwającego sezonu.