Legia Warszawa mogła zasiąść na fotelu lidera ligi, jednak Raków Częstochowa nie był gościnny dla warszawian. Piłkarze Papszuna wygrali ze słabą tego wieczora Legią aż 4:0 w hicie 9. serii gier PBO BP Ekstraklasa.
Ivi z kolejnym trafieniem w lidze (fot. 400mm.pl)
Legia po tym spotkaniu mogła być samodzielnym liderem ligi. Po porażce Wisły Płock i remisie Pogoni, komplet punktów zdobyty przez piłkarzy Runjaicia sprawiał, że jego drużyna z 20 oczkami na koncie byłaby na samym szczycie, wyprzedzając o punkt drugich „Nafciarzy”. To tylko analiza na papierze, Legia musiała przede wszystkim wygrać z Rakowem na jego obiekcie, a patrząc na ostatnie wyniki meczów Rakowa z Legią, to niezwykle trudny teren dla stołecznej drużyny.
Początek meczu pod Jasną Górą był anemiczny. Żadna z drużyn nie decydowała się na odważną, ofensywną grę i byliśmy świadkami mało atrakcyjnego spotkania. W 30. minucie spotkania Raków egzekwował rzut karny po wcześniejszym faulu na Ivi Lopezie. Sam Hiszpan podszedł do piłki ustawionej jedenaście metrów od bramki i pewnym uderzeniem skierował ją do siatki, otwierając tym samym wynik meczu. Legia prędko rzuciła się do odrobienia strat, pięć minut później goście mogli wyrównać, jednak fantastyczną interwencja popisał się Rundić, wybijając piłkę z linii bramkowej.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Vladislav Gutkovskis skiksował z metra do pustej bramki.
Po przerwie nie wiele się działo. Legia była częściej przy piłce, miała przewagę optyczną i starała się budować atak na bramkę Rakowa, jednak zdecydowanie brakowało jakości i celnych uderzeń w kierunku bramki.
Pod koniec meczu Raków urządził mały festiwal strzelecki. W 79. minucie zaczął Bartosz Nowak, podwyższając na 2:0. W 90. minucie Fabian Piasecki dołożył kolejne trafienie i raptem dwie minuty później Nowak strzelił swojego drugiego gola w tym meczu po asyście Piaseckiego. Cztery minuty później piłka znów ugrzęzła w sieci bramki Legii po strzale Musiolika, jednak gol nie został uznany przez pozycję spaloną.
To był pogrom. Legia wyglądała niczym bokser osuwający się na linach ringu. Raków był zdecydowanie lepszy i wykazał więcej konkretów w odróżnieniu od Legii, która niedzielnego wieczoru była zwyczajnie słaba.
Raków dzięki dopisanemu kompletowi punktów wskoczył na 4. miejsce w tabeli. Legia wciąż jest na 3. lokacie, jednak różnice punktów w czubie tabeli są znikome.
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.
W związku z wydarzeniami z udziałem Goncalo Feio i jego uderzeniu przez polityka, prezes klubu wraz z dyrektorem sportowym zabiorą jutro głos na konferencji prasowej.
Co się dzieje z Wisłą Płock? Arka w końcu wygrywa na wyjeździe [WIDEO]
W starciu beniaminków górą był mistrz 1. Ligi. Żółto-Niebiescy pokonali Nafciarzy 2:0 po trafieniach Dawida Kocyły oraz Vladislavsa Gutkovskisa i wydostali się ze strefy spadkowej.