Raków już szykuje transfery na nadchodzące okienko. Wśród potencjalnych wzmocnień znajduje się młody Chorwat, który ma szansę pobić rekord klubu
Przed Rakowem pracowita zima. Zespół wymaga wzmocnień na kilku kluczowych pozycjach i jest bardzo duża szansa, że częstochowski klub dokona kilka większych transferów. Nad ich przebiegiem czuwać już będzie już prawdopodobnie nowy trener Medalików, bowiem Marek Papszun jest coraz bliżej angażu w Legii Warszawa.
Jak podaje sportske.jutarnji.hr. cytowany przez transfery.info – Raków Częstochowa jest bardzo zainteresowany usługami Adriano Jagušicia. 20-letni Chorwat występujący nominalnie na pozycji ofensywnego pomocnika i jest uważany za wielki talent. Media podkreślają, że na swoich radarach ma go także FC Barcelona czy Bayer Leverkusen.
Zgodnie z wcześniej wskazanym źródłem, Raków chciałby sfinalizować ten transfer już zimą, oferując młodego zawodnikowi przede wszystkim regularną grę w pierwszej drużynie. Jego obecny klub, Slaven Belupo, negatywnie podchodzi do zimowej sprzedaży swojej perełki, licząc na transfer letni, który może zapewnić większy dopływ gotówki.
Adriano Jagusic wyceniany jest na około 1,8 miliona euro przez Transfermarkt, ale mając na uwadze kontrakt do 2028 roku, chorwacki klub na pewno zażąda znacznie więcej. Niemal pewne jest, że jeśli transakcja dojdzie do skutku, to Raków pobije swój rekord transferowy. Obecnie wynosi on dwa miliony euro przy wykupie Jonatana Brauta Brunesa.
Jagusić w obecnym sezonie zagrał w 17 meczach i strzelił w nich 7 goli i zaliczył 5 asyst.
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.