W wywiadzie dla chorwackiego dziennika Novi List pomocnik Barcelony Ivan Rakitić przyznał, że tego lata miał kilka ofert i mógł opuścić mistrza Hiszpanii. Jeszcze w trakcie okienka transferowego mówiło się, że największe zainteresowanie usługami wicemistrza świata przejawiał Inter Mediolan, który próbował znacząco się wzmocnić przed nachodzącym sezonem Serie A.
Ivan Rakitić nie ukrywa, że po mundialu dostał kilka ofert transferu za granicę (fot. Łukasz Skwiot)
– Miałem oferty z kilkunastu zespołów spoza Hiszpanii. Nie byłem jednak zainteresowany transferem i grą w innym kraju, zdecydowałem się na pozostanie w Barcelonie. – w wywiadzie dla chorwackiego Novi List przyznał chorwacki pomocnik. Jeszcze przed mistrzostwami świata mówiło się o zainteresowaniu Paris Saint-Germain, które miało nawet przedstawić Barcelonie oficjalną ofertę za Chorwata, którą jednak zarówno klub, jak i zawodnik odrzucili. Po mundialu swoje zainteresowanie wyrażał także Inter Mediolan, ale w tej sytuacji skończyło się wyłącznie na zainteresowaniu.
Mimo to pewne jest, że tej jesieni kibice ujrzą Rakiticia na San Siro. Barcelona w nadchodzącym sezonie Ligi Mistrzów w fazie grupowej zagra z Tottenhamem, PSV Eindhoven i właśnie Interem. Spotkanie Inter – Barcelona odbędzie się 6 listopada w czwartej kolejce fazy grupowej.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.