– Staram się nie myśleć o tym, że na ławce rywali zasiądzie mój ojciec. To przede wszystkim będzie mecz Lechii z Legią, a nie Janasa z Janasem czy Skorży przeciwko Janasowi – zauważył drugi trener warszawskiej drużyny Rafał Janas.
– Podteksty to sprawy dla mediów. Ja koncentruję się na dobrej grze naszego zespołu. Scenariusz ułożył się tak, że zagramy przeciwko mojemu ojcu, ale odkładam te sprawy na bok – przyznał Rafał Janas.
– Mamy komfort, jeśli chodzi o ustalanie składu. Brakuje tylko Michala Hubnika, jednak pozostaje on niedostępny praktycznie od początku rundy. Wszyscy pozostali są do naszej dyspozycji, co bardzo cieszy w kontekście tego arcyważnego meczu.
– Nie chciałbym mówić zbyt wiele na temat Lechii Gdańsk. Każdy będzie analizował i rozkładał grę przeciwnika na czynniki. Wiemy na temat naszych rywali naprawdę sporo. W dzisiejszych czasach chyba trzeba specjalnie nie chcieć dowiedzieć się czegoś o rywalu, żeby nie zgromadzić o nim informacji. Obserwowaliśmy przeciwnika, jednak musimy przełożyć to teraz na boisko. Nawet gdybyśmy nic nie wiedzieli o Lechii Gdańsk, to zespół jest wystarczająco zmotywowany, aby zagrać dobry mecz.
– Jesteśmy na pierwszym miejscu i wiemy, że dwie wygrane mecze dadzą nam mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że nasze spotkania ułożą się po naszej myśli i nie będziemy musieli interesować się wydarzeniami na innych stadionach. Wszystko zależy od nas i niech tak pozostanie.
Media: Kolejny trener w Ekstraklasie straci pracę?
Mariusz Misiura jest o krok od zwolnienia z Motoru Lublin. Po 8. kolejach duma Koziego Grodu znajduje się w strefie spadkowej z zaledwie jedną wygraną na koncie.
Sanchez odpowiada Królewskiemu! Wymowna cieszynka [WIDEO]
Jordi Sanchez już strzela w barwach Pogoni Szczecin. Po głośnym transferze z Wisły Kraków i wymianie wpisów w mediach między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim na komentarze właściciela Białej Gwiazdy odpowiedział sam piłkarz wymowną celebracją.
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie kontaktu z sędzią przed meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że jego zachowanie było błędem, przeprosił rodzinę, klub, kibiców oraz środowisko piłkarskie i zapowiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jednocześnie podkreślił, że nie miał złych intencji.
Bartosz Kapustka nie zawsze może liczyć na uznanie kibiców Legii Warszawa. Marek Papszun widzi go jednak zupełnie inaczej. Trener stołecznego zespołu po remisie z Widzewem Łódź (1:1) po raz kolejny podkreślił, jak ważną rolę w jego drużynie odgrywa doświadczony pomocnik. Zdaniem szkoleniowca, zejście 29-latka z boiska miało istotny wpływ na przebieg końcówki spotkania.
Górnik rozpędzony! Tak dobrego startu nie było od dekad
Górnik Zabrze ma za sobą kolejny kapitalny tydzień. Trójkolorowi pokonali aktualnego mistrza Polski, którego przeskoczyli w tabeli. Dzięki temu są liderem Ekstraklasy i mają najlepszy start od wielu lat.