Górnik Zabrze bardzo długo prowadził w meczu przeciwko Puszczy Niepołomice, ale piłkarzom Jana Urbana nie udało się dociągnąć wyniku do końca podstawowego czasu gry. Puszcza na swoje konto dopisuje punkt, który być może w tej kolejce zapewni jej utrzymanie w lidze.
Górnik Zabrze remisuje z Puszczą Niepołomice 1:1 w drugim spotkaniu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla Górników strata punktów może oznaczać definitywne odpadnięcie w grze o puchary, Puszcza natomiast dzisiejszym rezultatem być może zapewniła sobie pozostanie w rozgrywkach Ekstraklasy na kolejny sezon.
Już od 19. minuty gry Górnik grał w osłabieniu jednego zawodnika. Dani Pacheco bezmyślnym faulem potraktował jednego z przeciwników i sędzia słusznie wyrzucił zawodnika gospodarzy z trybun. Mimo gry w dziesiątkę, Górnikowi udało się jeszcze w pierwszej połowie objąć prowadzenie. W 36. minucie Lukas Podolski skutecznie dograł do Kapralika i Słowak trafił do siatki, otwierając tym samym wynik starcia.
Po przerwie Górnik był w odwrocie i to Puszcza zaczęła dyktować warunki na boisku. Trener Tułacz w przerwie dokonał dwóch zmian i obraz gry jego zespołu diametralnie się zmienił. W trakcie drugiej połowy arbiter musiał wstrzymać spotkanie. Kibice Górnika odpalili racowisko i poziom zadymienia był tak wysoki, że piłkarze zeszli do szatni. Mecz udało się wznowić po kilku minutach.
W 79. minucie meczu Jakub Bartosz sprytnym uderzeniem głową po stałym fragmencie gry skierował piłkę do siatki. W 89. minucie czerwoną kartkę otrzymał Tiago. Brazylijczyk łokciem odepchnął swojego przeciwnika i zasłużenie został wykluczony gry tuż przed końcem meczu.
Górnik wciąż ma szanse na grę w Lidze Konferencji, ale po remisie z Puszczą szanse na taki scenariusz mocno zmalały. Puszcza Niepołomice póki co ma aż 5 oczek przewagi nad strefą spadkową. Nie wydaje się, aby drużyna Tomasza Tułacza spadła do niższej ligi.
Co z nowym trenerem Arki Gdynia? Główny faworyt odpada!
Arka Gdynia po odejściu Dawida Szwargi szuka nowego szkoleniowa. Dawid Kroczek był głównym faworytem, ale prawdopodobnie nie obejmie pomorskiego zespołu.
Kiko Ramirez pożegnał się z Radomiakiem. „Odchodzę ze spokojnym sumieniem”
Niedługo potrwała samodzielna praca Kiko Ramireza w Radomiu. Hiszpan opublikował oświadczenie, w którym pożegnał się z klubem z województwa mazowieckiego.