Puszcze Niepołomice z drugą wygraną w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy! Zawodnicy Tułacza okazali się lepsi w starciu beniaminków i pokonali ŁKS Łódź.
Puszcza Niepołomice w swoim szóstym, ligowym spotkaniu po raz drugi dopisuje na swoje konto trzy oczka. Tym razem na obiekcie Cracovii jako gospodarze pokonali ŁKS Łódź, czyli starcie zapowiadane jako pojedynek tegorocznych beniaminków.
Całą, pierwszą połowę lepiej zagrali zawodnicy Puszczy. Gospodarze byli częściej przy piłce, potrafili wykorzystać luki w środku pola i często tworzyli akcje na połowie ŁKS. W 25. minucie arbiter podyktował rzut karny wskutek faulu za Zapolniku. Z jedenastki pewnie trafił Artur Craciun i Puszcza objęła prowadzenie, które utrzymało się do przerwy. ŁKS grał słabo, w ofensywie praktycznie nie istniał i zgodnie ze statystyką, współczynnik oczekiwanych bramek xG Łodzian w pierwszej połowie wyniósł raptem 0.01.
W przerwie trener Moskal najwyraźniej wstrząsnął swoimi zawodnikami, bo w ich grze zaczęło trybić. Raptem minutę po wznowieniu gry do siatki trafił Kaj Teran, to pierwszy gol Holendra w barwach łódzkiego klubu.
Od 56. minuty ŁKS grał w dziesiątkę przez czerwoną kartkę Adriana Małachowskiego. Arbiter tego meczu miał ręce pełne roboty i rozdał łącznie 14 kartek! Spodziewano się agresywnego i fizycznego spotkania, obie drużyny są w czołówce klasyfikacji liczby fauli w trwającym sezonie.
W 73. minucie Mateusz Cholewiak wykorzystał prostopadłe podanie od Kidricia i strzelił na 2:1. Przy bramce gracza Puszczy nie brakowało kontrowersji, linia wyznaczona przez ostatniego gracza ŁKS mogła wskazywać na spalonego, ale sędzia w konsultacji z VAR ostatecznie przyznał trafienie gospodarzom.
Doliczony czas gry wyniósł niemal kwadrans (!) ale wynik meczu nie uległ zmianie. Puszcza z 7 punktami na koncie jest na 11. miejscu w tabeli, ŁKS jest dopiero na 15. lokacie.
Reprezentant Polski trafi do Legii? Ciekawe plotki
Nie jest tajemnicą, że Marek Papszun chciałby, aby jeszcze tej zimy do jego zespołu trafił nowy napastnik. Greckie media łączą z Legią Warszawa Karola Świderskiego.