W czwartek rozegrany został ćwierćfinałowy mecz Pucharu Rosji pomiędzy Wołgą Niżny Nowogród a Terekiem Grozny. Źle to spotkanie będzie wspominał Maciej Rybus.
Polski pomocnik wybiegł w pierwszym składzie Tereka. Podobnie zresztą, jak drugi z Polaków – Marcin Komorowski. Rybus musiał opuścić boisko w 120. minucie, kiedy zobaczył czerwoną kartkę.
W regulaminowym czasie gry mieliśmy remis 1:1. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka, w której lepsza okazała się Wołga. Zwycięski zespół w półfinale zagra z Dinamo Moskwa.