We wtorek Lech Poznań walczył w 1/8 finału Pucharu Polski z Polonią Bytom. Ekipa z Ekstraklasy wygrała 3:1 i awansowała dalej, ale dla Kolejorza nie było to łatwe spotkanie. Oczywiście faworytem tego starcia był Lech Poznań. Kolejorz walczy o najwyższe laury na krajowym podwórku, natomiast Polonia Bytom pogrążona w kryzysie walczy o utrzymanie w I lidze.
Jednak początek meczu udowodnił, że często przedmeczowe analizy oraz oczekiwania można wyrzucić do kosza. W 15. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Piłkę po uderzeniu Daniela Mąki odbił przed siebie Jasmin Burić. Do futbolówki dopadł doświadczony Jean Paulista i dał prowadzenie Polonii.
W pierwszej części gry przewagę optyczną mieli goście, ale nie wynikało z niej zbyt wiele. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy fantastyczną okazję zmarnował Artiom Rudnev. Łotysz spudłował w dogodnej pozycji z kilku metrów.
Od początku drugiej połowy Polonia skupiła się na obronie korzystnego wyniku. Jednak defensywna taktyka zemściła się w 57. minucie. Wówczas po podaniu Siergieja Kriwieca mocne i skuteczne uderzenie oddał Grzegorz Wojtkowiak.
Po regulaminowym czasie gry mieliśmy remis 1:1. Do wyłonienia ćwierćfinalisty potrzebna była dogrywka. Oczywiście cały czas stroną przeważającą byli goście. Ich ataki przyniosły efekt w 101. minucie. Wówczas rzut karny pewnie wykorzystał Rudnev. To nie był koniec strzelania w wykonaniu piłkarzy Kolejorza. W 109. minucie Łotysz zdobył swoją drugą bramkę. Tym razem wykorzystał podanie Rafała Murawskiego.
Ostatecznie zgodnie z oczekiwaniami, chociaż ze sporym trudem, do 1/4 finału awans wywalczyli zawodnicy Lecha Poznań.
Zarówno Radomiak Radom, jak i Lechia Gdańsk, nie są jeszcze pewne utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zwycięzca spotkania w Radomiu może się jednak do niego przybliżyć.