Nie było niespodzianki przy Łazienkowskiej. Legia Warszawa pokonała na własnym boisku z Arkę Gdynia 2:1 i w dobrym stylu awansowała do wielkiego finału Pucharu Polski.
Podopieczni Macieja Skorży mieli bezpieczną zaliczkę z pierwszego meczu i w rewanżu nie musieli forsować tempa. Co innego Arka, która nie miała w stolicy absolutnie nic do stracenia. Już pierwsze minuty pokazały jednak, że Portowcy nie będą mieli łatwego zadania i o cud będzie niezwykle ciężko.
Legia już na samym początku mogła objąć prowadzenie. Swoje szanse mieli Ismael Blanco i Michał Żyro, jednak Maciej Szlaga nie dał się pokonać. W 23. minucie gospodarze nie zmarnowali już okazji i wyszli na prowadzenie. Blanco posłał dobrą piłkę w pole karne do Nacho Novo, a Hiszpan strzałem z bliskiej odległości wpakował ją do siatki.
Arka mogła doprowadzić do remisu tuż przed przerwą, ale po interwencji Artura Jędrzejczyka piłka nie wpadła do bramki strzeżonej przez Dusana Kuciaka. Niewiele jednak brakowało, żeby obrońca Legii sprezentował gościom prezent i pokonał własnego bramkarza.
Ekipa Petra Nemeca nie zamierzała w drugiej połowie składać broni i w końcu dopięła swego. W 52. minucie Nwaogu podał idealnie do Piotra Kuklisa, a ten będąc w sytuacji sam na sam z Kuciakiem zdobył gola.
Kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania Legia postawiła stempel na swoim awansie do finału. Novo dośrodkował w pole karne rywali, gdzie do piłki dopadł Żyro i zgrał ją do Janusza Gola. Ten nie mógł się pomylić i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Do końca wynik nie uległ już zmienia i Legia została drugim finalistą Pucharu Polski. Jej rywalem w Kielcach będzie Ruch Chorzów. Warto dodać, że Wojskowi okupili starcie z Arką kontuzjami swoich dwóch piłkarz. Z powodu urazów boisko musieli opuścić bowiem Michał Żewłakow i Michał Kucharczyk.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.