Śląsk Wrocław w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Wicemistrzowie Polski nie bez problemów, ale ostatecznie pokonali na wyjeździe Okocimski Brzesko 3:1.
Spotkanie rozpoczęło się od niecodziennej sytuacji. Zanim jeszcze piłkarze obu drużyn zrozumieli, że zawody już trwają, Śląsk prowadził 1:0. Jeden z zawodników gospodarzy podał z połowy boiska do własnego bramkarza. Zrobił to jednak na tyle nieudolnie, że ten nie zdołał przechwycić piłki i sam wpakował ją do własnej siatki. Tego typu bramek nie ogląda się zbyt często na światowych boiskach. Gorszego początku gospodarze nie mogli sobie chyba wyobrazić.
W 14. minucie było już 2:0 dla wicemistrzów Polski. Dobry odbiorem piłki popisał się Sebastian Dudek, który podał ją do Mateusza Cetnarskiego. Ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Mieczkowskim, jednak nie połakomił się na zdobycie gola i odegrał do lepiej ustawionego partnera. Johan Voskamp dopełnił formalności i dwubramkowe prowadzenie Śląska stało się faktem.
Promyk nadziei dla Okocimskiego zatlił się w 60. minucie, kiedy to do bramki Rafała Gikiewicza trafił Michał Oświęcimka. Napastnik gospodarzy popisał się w tej sytuacji ładnym strzałem tuż przy słupku bramki Śląska.
Po zdobyciu gola kontaktowego gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i coraz mocniej naciskali rywali. Mieli swoje okazję, jednak to podopieczni Oresta Lenczyka strzelili kolejną bramkę. Sam na sam z bramkarzem Okocimskiego znalazł się Elsner i bez większych problemów podwyższył wynik meczu na 3:1. Do końca rezultat nie uległ już zmianie i Śląska zameldował się w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Okocimski Brzesko – Śląsk Wrocław 1:3 (0:2)
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.