W środę dojdzie do 223. konfrontacji Realu Madryt z
Barceloną. Bilans starć obu ekip minimalnie przemawia na korzyść
„Królewskich”, ale jeżeli Katalończycy zdołają wygrać najbliższy mecz to
jedni i drudzy będą mieli na koncie po 88 zwycięstw. Pierwsze spotkanie
półfinałowe rozgrywek Pucharu Króla zostanie rozegrane na Santiago
Bernabeu.
Real
Madryt dotychczas mierzył się Barceloną 222 razy. 88 razy wygrywał
zespół z Madrytu, 87 razy górą była Blaugrana, 47 starć pozostało
nierozstrzygniętych. We wszystkich tych spotkaniach zostało strzelonych
aż 734 goli – 373 przez zawodników Realu, 361 przez piłkarzy Barcelony.
Emocji
nie powinno zabraknąć także w najbliższym pojedynku. W lidze
hiszpańskiej FC Barcelona jest liderem rozgrywek, a trzeci w tabeli Real
Madryt wyprzedza aż o 15 punktów. Środowe zawody odbędą się jednak w
ramach półfinału rozgrywek Pucharu Króla. Piłkarze Realu grając przed
własną publicznością zrobią więc wszystko, aby pokazać, że nie są gorsi
od odwiecznego rywala.
Mimo wszystko zespół trenera Jose Mourinho
czeka trudne zadanie. W składzie gospodarzy nie zobaczymy na pewno
kontuzjowanych Ikera Casillasa i Pepe oraz pauzujących za kartki Sergio Ramosa, Fabio Coentrao, a także Angela Di Marii. Barcelona przystąpi do meczu w najsilniejszym składzie.
Taką rolę odegra dziś Wojciech Szczęsny w Barcelonie. Hiszpańskie media są zgodne
W sobotni wieczór Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Sevillą w ramach siódmej kolejki meczów La Liga. Hiszpańscy dziennikarze są jednomyślni w kwestii roli Wojciecha Szczęsnego.
Flick chwali Szczęsnego. Polak prawdopodobnie zagra z Sevillą
Trener Barcelony chwali postawę Wojciecha Szczęsnego. Polak zastępuje obecnie kontuzjowanego Joana Garcię i jest numerem dwa w bramce ,,Dumy Katalonii''.
Pierwszy bramkarz Dumy Katalonii przeszedł badania po przedwczesnym opuszczeniu boiska we wcześniejszym meczu. Poznaliśmy szacowaną długość jego rekonwalescencji.