Sensacji nie było. Barcelona z Lewandowskim w składzie pewnie pokonała III-ligową Ceutę.
Obraz tego meczu był taki jakiego można było się spodziewać. Barcelona prowadziła grę i stwarzała sobie sytuacje.
Jedną z nich wykorzystał w 41. minucie Raphinha, który strzałem z kilkunastu metrów pokonał bramkarza.
Barcelona poszła za ciosem i w 50. minucie prowadziła 2:0. Robert Lewandowski wykorzystał fatalny błąd defensywy Ceuty.
W 70. minucie wynik na 3:0 podwyższył Ansi Fati, który umieścił piłkę w bocznej siatce, a siedem minut później Frank Kessie strzelił gola numer 4 po główce z rzutu rożnego.
Robert Lewandowski nie miał dziś litości i w 90. minucie strzałem z 15. metrów ustalił wynik końcowy.
Tym samym Barcelona awansowała do ćwierćfinału Pucharu Króla.