Przejdź do treści
Puchar do Buenos, finał do Sevres

Ligi w Europie Świat

Puchar do Buenos, finał do Sevres

Dziesiąty odcinek mundialowych historii. Dziesiąty jak numer 10 na koszulkach dwóch gigantów, którzy w niedzielę, w Lusajl, stworzyli spektakl, jakiego na tym poziomie nikt nie pamięta. Ten mundial był bardzo dobry, znakomity, lecz jego finał właściwie unikatowy, był jak wzorzec, który powinien trafić na przedmieścia Paryża, do Sevres – siedziby Międzynarodowego Biura Miar i Wag.

Obrazki celebrującej Argentyny przeszły do historii.
 
Nie wierzyłem, że obaj jednocześnie – Leo Messi i Kylian Mbappe – będą aż tak błyszczeć. Finały nie zawsze są popisem gigantów. Sądziłem, że języczkiem u wagi okaże się kto inny, choćby Antoine Griezmann. Taki sąd wygłosiłem jeszcze w niedzielę rano na antenie Canal+, no i nieźle się wygłupiłem. Szczęśliwie przewidziałem remis i konkurs jedenastek, choć do głowy mi nie przyszło, że ów sadystyczny rytuał (definicja Andrei Pirlo) poprzedzi takie cudowne widowisko. Stawiałem miesiąc temu na Argentynę (publicznie) jako mistrza świata i przynajmniej to się zgadza. Takie rozwiązanie wówczas podpowiadał rozsądek. Im dłużej trwał mundial, dołączyło się serce. Jak można było nie życzyć złota Messiemu, który w Katarze przeszedł samego siebie. Ścigał legendę Diego Maradony i dogonił. A może więcej. Należę do kościoła Diego i to się już nie zmieni. Ale wczoraj Messi wytrącił mi z rąk koronny argument w dyskusji o wyższości Maradony. Trudno, chyba trzeba się z tym pogodzić, że najwybitniejszym argentyńskim futbolistą w historii jest pewnie Leo, nowy rekordzista globu, uczestnik już 26 mundialowych gier i na tym zapewne poprzestanie, choć z reprezentacją – jak zapewnił – jeszcze się nie żegna.

Doceńmy jednak jego partnerów. Pożytecznego Mac Allistera, walecznego De Paula, szalonego Di Marię, fantastycznego Martineza w bramce. I jeszcze kilkunastu innych. No i trenera. O Lionelu Scalonim mówi się niewiele, a oddajmy mu cześć i chwałę. Zbudował Argentynę według swojego pomysłu, Argentynę która pewnie nie każdemu się podobała, ale Argentyną która zapisała się w historii, identycznie jak ta Maradony i Kempesa. Zbudował niemal zupełnie nową drużynę. Przecież jego żelaźni pomocnicy to grupa, która nie była w ogóle w kadrze na poprzedni mundial w Rosji. Teraz okazali się kluczową formacją. Chorwatów załatwił wystawiając czwórkę środkowych pomocników, na finał wpuścił Di Marię, który nie grał w wyjściowym składzie w żadnym z poprzednich meczów fazy play-off. Skrzydłowy Juve był w końcu zdrowy, mógł zagrać, ale to nie był wybór wcale oczywisty. Po meczu łatwo dołączyć się do chóru siejących wątpliwości i mówić, że za szybko zdjął z placu Di Marię, ale wprowadzając Acunę miał mecz pod kontrolą. Któż mógł przewidzieć to, co za chwilę zrobi Mbappe…

No to słów kilka o pokonanych. Indywidualnie Francuzi mają prawdopodobnie bardziej utalentowanych zawodników (nie licząc argentyńskiej dziesiątki), a mimo to, jako drużyna, nie dali rady Argentynie. Bez Mbappe ten finał trwałby 90 minut i byłby widowiskiem jednostronnym. Niespełna 24-letni Francuz (urodziny na dniach) jest fenomenem. Został królem strzelców turnieju, jako drugi w historii, a pierwszy od blisko 60 lat, zdobył hat-tricka w finale World Cup, a trafił przecież jeszcze w serii jedenastek. W sumie w finale wykonał bezbłędnie trzy rzuty karne. Ma złoto mundialu, ma srebro, ma 12 bramek na mundialach w 14 zaledwie meczach, ma 4 w grach finałowych (rekord świata) i ma dopiero jutro 24. urodziny…
Ten mundial zapamiętamy także z powodu łez. Szczęścia i ulgi jak w przypadku Roberta Lewandowskiego, bezsilności i żalu jak u Cristiano Ronaldo, rozczarowania i niedowierzania u Neymara, szczęścia i dumy u Scaloniego. Mbappe nie płakał. On dobrze wie, że w takich finałowych meczach jeszcze będzie miał okazję pograć. W zasadzie jest dopiero na początku kariery. Pytanie czy dalej będzie miał okazję współpracować z Didierem Deschampsem. Jego miał niby zastąpić Zinedine Zidane, dochodzą jednak wieści, że być może francuska federacja przedłuży umowę z Dede do mistrzostw Europy 2024. Deschamps w niedzielę mógł przejść do historii – zostać pierwszym trenerem, który będąc mistrzem świata jako piłkarz, dwukrotnie zdobyłby złoto jako trener. W Lusajl uczynił wiele by to się udało. Zmianami nakręcił swoją drużynę, nie zawahał się przed zarzuceniem dwóch wędek jeszcze pierwszej połowie. Zarzut do Deschampsa? Czy Francja w Katarze rozegrała choć jeden absolutnie od a do z wielki mecz, godny mistrza świata? Chyba nie.
 
O Szymonie Marciniaku powiedziano i napisano już chyba wszystko. Podobnie jak o jednym z jego asystentów, Tomaszu Listkiewiczu, którego ojciec Michał machał chorągiewką w finale Italia’90. Wtedy pewien mały-wielki Argentyńczyk przegrał. W niedzielę inny mały-wielki Argentyńczyk był górą. Rodzinna historia Listkiewiczów jest niezwykła, ale przecież głównym bohaterem pozostaje i tak Marciniak. Choroba zabrała mu Euro, w Katarze sięgnął po swój „puchar”. Nie wykonał ani jednego fałszywego kroku w kluczowych sytuacjach, był bezbłędny, godny meczu, który prowadził. Osiągnął sędziowski Olimp i nie zmienią tego francuskie histeryczne komentarze. Jak napisał na Twitterze Mateusz Święcicki: „Najlepszy występ Polaka na wielkim turnieju od 1982 roku. I obawiam się, że lepszego za mojego życia nie zobaczę. Szacunek.”

I tyle. I po pięknym mundialu, po którym my, Polacy, mimo przyzwoitego wyniku sportowego biało-czerwonych, jesteśmy dziwnie skacowani.
 
Zbigniew MUCHA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Ligi w Europie Świat

Co za gol Messiego! On wciąż to ma [WIDEO]

Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.

Co za gol Messiego! On wciąż to ma [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Porto nadal perfekcyjne! Jakub Kiwior z golem

FC Porto odwraca losy meczu i pokonuje Casa Pia na wyjeździe! Polskim akcentem bramka Jakuba Kiwiora.

Jakub Kiwior and Jan Bednarek seen during Liga Portugal game between teams of FC Porto and CD Santa Clara at Estadio do Dragao Kazimierz Koper/Ball Raw Images Porto Estadio do Dragao Portugal Copyright: xKazimierzxKoperx KAZ_POR_STA_2526-28
2026.05.16 Porto
pilka nozna liga portugalska
FC Porto - CD Santa Clara
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Rewolucyjne rozwiązanie w rumuńskim futbolu. Wprowadzono czarną kartkę

Rumuński Związek Piłki Nożnej znowelizował przepisy obowiązujące w krajowym futbolu i wprowadził instytucję czarnej kartki.

2022.07.17 Plock Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2022/2023 Wisla Plock - Lechia Gdansk N/z Zolta kartka Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2022.07.17 Plock
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2022/2023
Wisla Plock - Lechia Gdansk
Zolta kartka
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Dublet Patryka Klimali. Zagwarantował swojej drużynie zwycięstwo

Patryk Klimala strzelił dwa gole w meczu Jeonbuk Hyundai Motors FC z FC Seoul, zapewniając gościom zwycięstwo.

2024.03.02 Wroclaw
Pilka nozna 
PKO Ekstraklasa
Slask Wroclaw - Widzew Lodz
N/z Patryk Klimala
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2024.03.02 Wroclaw
Football 
Polish PKO Ekstraklasa
Slask Wroclaw - Widzew Lodz
Patryk Klimala
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!

Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.

10.09 2026 - SOCCER - 2026/27 UEFA CHAMPIONS LEAGUE League Phase Fenerbahce SK v AS Roma Manager of Fenerbahce, Ismail Kartal looks on during the match ISTANBUL Fenerbahce Sükrü Saracoglu Spor Kompleksi Istanbul TURKEY Copyright: xYagizxGurtugx/xPsxImagesxYagizxGurtugx/xPsxImagesx
2026.09.10 Stambul
pilka nozna Liga Mistrzow
Fenerbahce Stambul - AS Roma
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej