Widmo zamachów terrorystycznych wciąż wisi nad Francją. To właśnie z tego powody paryska policja domaga się zamknięcia strefy kibica, która podczas mistrzostw Europy będzie funkcjonowała w pobliżu Wieży Eiffela.
Specjalna fanzona ma pomieścić 90 tysięcy ludzi, a jej budowa znajduje się na wykończeniu. Strefa nie została jeszcze oficjalnie otwarta, a policja już chce jej zamknięcia. Powodem jest oczywiście poważne zagrożenia ze strony terrorystów, którzy mogą ponownie uderzyć na Francję właśnie w trakcie Euro 2016.
Odpowiednie służby cały czas rozpoznają niebezpieczeństwa jakie grożą kibicom podczas zbliżającego się turnieju. Z ich informacji wynika, że zagrożenie jest naprawdę spore, a takie miejsce jak stadiony, główne place miast czy właśnie strefy kibica mogą stać się łatwym celem dla terrorystów.
Nie wiadomo jeszcze, czy wniosek policji spotka się z pozytywnym rozpatrzeniem. Przeciwnikiem poddawanie się psychozie strachu jest bowiem premier Francji Manuel Valls, który zapowiedział już, że nie będzie zgody na zamykanie mistrzostw Europy za kordonem służby ochrony.
Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku Paryż stał się miejscem ataku terrorystów, w których śmierć poniosło 137 osób, a ponad 300 zostało rannych. Po tych wydarzeniach na terenie całej Francji został wprowadzony stan wyjątkowy, który obowiązuje do dzisiaj.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.