Zakończyła się
12. kolejka Ligue 1. W meczu kończącym tę serię gier Paris
Saint-Germain przed własną publicznością zwyciężyło aż 4:0 ze
Stade Rennes. W starciu z mistrzami Francji w drużynie gości
wystąpił polski skrzydłowy, Kamil Grosicki.
Kamil Grosicki pojawił się na boisku w trakcie drugiej połowy. Nie pomógł jednak swojej drużynie w konfrontacji z mistrzami Francji
Losy niedzielnego
spotkania na Parc des Princes zostały rozstrzygnięte już w
pierwszej połowie rywalizacji. Paris Saint-Germain było lepsze od
Stade Rennes w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła, co szybko
znalazło potwierdzenie w rezultacie meczu.
Pierwszego gola
kibice w stolicy Francji obejrzeli w 31. minucie gry. Piłkę do
własnej bramki niefortunnie skierował szwajcarski pomocnik zespołu
gości, Gelson Fernandes. W ten sposób PSG objęło prowadzenie,
którego nie oddało już do końca spotkania.
W końcówce
pierwszej połowy zawodnicy prowadzeni przez trenera Unaia Emery’ego
powiększyli przewagę nad rywalami. W 42. minucie gry strzegącego
bramki Stade Rennes Benoita Costila zaskoczył Edinson Cavani.
Po przerwie
mistrzowie Francji zadali drużynie gości jeszcze dwa ciosy. W 67.
minucie Adrien Rabiot wykorzystał podanie Angela Di Marii i było
już 3:0 dla Paris Saint-Germain.
Rezultat zawodów na
4:0 dla gospodarzy ustalił Marco Verratti. Włoski pomocnik PSG
wpisał się na listę strzelców dziesięć minut przed końcem
spotkania.
W starciu PSG z
Rennes mogło wystąpić dwóch reprezentantów Polski. Ostatecznie
na murawie pokazał się tylko jeden z nich: Kamil Grosicki w 56.
minucie zastąpił Brazylijczyka Pedro Henrique. Z kolei Grzegorz
Krychowiak spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych Paris
Saint-Germain.