Jeżeli
kibice zgromadzeni w środowy wieczór na trybunach Stade
Auguste-Delaune liczyli na niespodziankę, to srogo się zawiedli. W
półfinale Pucharu Ligi Francuskiej Stade Reims przed własną
publicznością przegrało 0:3 z Paris Saint-Germain.
Neymar miał udział przy dwóch golach dla PSG w starciu ze Stade Reims (foto: Andrew Boyers/Reuters)
Goście
z Paryża byli absolutnymi faworytami środowej konfrontacji. Zespół
prowadzony przez trenera Thomasa Tuchela nie zawiódł i odniósł
pewne zwycięstwo nad niżej notowanym rywalem.
Mistrzowie
Francji szybko wyszli na prowadzenie. Potrzebowali na to zaledwie
dziewięciu
minut:
po dośrodkowaniu Neymara z rzutu rożnego ładnym uderzeniem piłki
głową popisał się kapitan PSG, Brazylijczyk Marquinhos.
Jeszcze
przed przerwą goście powiększyli przewagę. W 31. minucie ponownie
dośrodkował Neymar, ponownie piłkę głową trącił Marquinhos,
ale ostatecznie padła bramka samobójcza – autorem obrońca Konan
N’Clomande, który jako ostatni dotknął piłki.
Wygrana
PSG ani przez moment nie była zagrożona. Tym bardziej w końcówce,
jako że od 73. minuty gospodarze musieli radzić sobie w dziesiątkę.
Czerwoną kartkę za ostry faul na Marco Verrattim obejrzał pomocnik
Nyasha Munetsi.
Awans
drużyny Tuchela przypieczętował rezerwowy Nianzou Kouassi.
Niespełna
kwadrans przed końcem
gry 17-latek z bliska dobił uderzenie Leandro Paredesa.
W
zaplanowanym na 4 kwietnia finale Pucharu Ligi Francuskiej PSG
zmierzy się z Olympique Lyon. Wczoraj zespół OL po rzutach karnych
wyeliminował Lille.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.