Przewidywany skład Polski na mecz z Holandią. Na kogo postawi Urban?
W czwartkowy wieczór Polska zmierzy się z Holandią w ramach kwalifikacji mistrzostw świata. Oto, w jakim składzie może to zrobić.
W trakcie środowej konferencji prasowej debiutujący na stanowisku selekcjonera Jan Urban oznajmił: – Mogę przyznać, że znam już skład na mecz w Rotterdamie. Mam go w głowie.
Próbując czytać w myślach opiekuna drużyny narodowej, można przewidywać, iż postawi na następujący podstawowy skład:
Nie można jednak wykluczyć występów Ziółkowskiego lub Piotrowskiego w miejscach odpowiednio Kędziory i Slisza.
Wszystko stanie się jasne około godzinę przed meczem, którego pierwszy gwizdek zaplanowano na 20:45. (MS)
7 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
4 września, 2025 13:02
Na papierze niby nie wygląda to najgorzej można się postawić Holandii… Jak zagra Kędzior? Najsłabsza od lat jest formacja środka pola. Zieliński i Szymański są dysfunkcyjni w odbiorze, intensywność i agresja u nich nie istnieje, rozdawanie piłek do formacji ataku praktycznie niezauważalne, utrzymanie się przy piłce zwłaszcza Szymańskiego i jakiegokolwiek defensywnego pomocnika są abstrakcją. Szkoleni w systemie polskim piłkarze mają problemy z przyjęciem, podaniem i przyspieszeniem gry. Prawy skrzydłowy pewnie częściej poda do tyłu niż do przodu… Itd… w trakcie meczu zobaczymy na pewno fantastyczną zwycięską mentalność Polaków na tle bojaźliwych i ostrożnych Holendrów
Fredryg
4 września, 2025 13:33
Gdybym był trenerem jakiejkolwiek drużyny piłkarskiej, grającej przeciwko Polsce, skupiłbym uwagę na jedynym zagrożeniu który jest w polu pomocy czyli Zalewskim, podwoiłbym Lewandowskiego w polu karnym, który najczęściej będzie sam, maksymalnie chwilowo z dwoma jeszcze reprezentantami. Kiedy polacy byliby przy piłce, od razu nakazałbym ich presować, ponieważ nie potrafią wyjść spod pressingu i od razu oddają piłkę długimi podaniami. Ze względu, że nie próbuję wyprzedzać i nie odbierają piłek, nawet na swojej połowie, kazałbym dłużej utrzymywać się przy piłce, szukać luk pomiędzy piłkarzami , rozszerzać grę większą ilością zawodników, jak również spokojnie dośrodkowywać. Przez to że Polacy słabo mentalnie, ostrożnie, niedokładnie i wolno konstruują akcję, pozwoliłbym spokojnie zawodnikom formacji obronnej, tworzyć przewagę na ich połowę i często wkraczać ich w pole karne
Facet, w piłce chodzi o to kto strzeli więcej bramek, a kto strzeli więcej ten wygrywa.
A nie skupiłbym, nakazałbym, kazałbym, pozwoliłbym itd…co za bełkot
Na papierze niby nie wygląda to najgorzej można się postawić Holandii… Jak zagra Kędzior? Najsłabsza od lat jest formacja środka pola. Zieliński i Szymański są dysfunkcyjni w odbiorze, intensywność i agresja u nich nie istnieje, rozdawanie piłek do formacji ataku praktycznie niezauważalne, utrzymanie się przy piłce zwłaszcza Szymańskiego i jakiegokolwiek defensywnego pomocnika są abstrakcją. Szkoleni w systemie polskim piłkarze mają problemy z przyjęciem, podaniem i przyspieszeniem gry. Prawy skrzydłowy pewnie częściej poda do tyłu niż do przodu… Itd… w trakcie meczu zobaczymy na pewno fantastyczną zwycięską mentalność Polaków na tle bojaźliwych i ostrożnych Holendrów
Gdybym był trenerem jakiejkolwiek drużyny piłkarskiej, grającej przeciwko Polsce, skupiłbym uwagę na jedynym zagrożeniu który jest w polu pomocy czyli Zalewskim, podwoiłbym Lewandowskiego w polu karnym, który najczęściej będzie sam, maksymalnie chwilowo z dwoma jeszcze reprezentantami. Kiedy polacy byliby przy piłce, od razu nakazałbym ich presować, ponieważ nie potrafią wyjść spod pressingu i od razu oddają piłkę długimi podaniami. Ze względu, że nie próbuję wyprzedzać i nie odbierają piłek, nawet na swojej połowie, kazałbym dłużej utrzymywać się przy piłce, szukać luk pomiędzy piłkarzami , rozszerzać grę większą ilością zawodników, jak również spokojnie dośrodkowywać. Przez to że Polacy słabo mentalnie, ostrożnie, niedokładnie i wolno konstruują akcję, pozwoliłbym spokojnie zawodnikom formacji obronnej, tworzyć przewagę na ich połowę i często wkraczać ich w pole karne
Co za pierdoły… A ja bym kazał strzelić 5 goli i nie stracić żadnego. Co ty na to?
Genialnie:)
Facet, w piłce chodzi o to kto strzeli więcej bramek, a kto strzeli więcej ten wygrywa.
A nie skupiłbym, nakazałbym, kazałbym, pozwoliłbym itd…co za bełkot
🙂 to odpraw rytuał szamański… Może wyjdzie…
To co tam Koeman nakazał piłkarzom, wybitny strategu? Jakie niuanse taktyczne dostrzegłeś?