Wiemy, że nic nie wiemy. Na kogo postawi selekcjoner Fernando Santos? Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Wyspami Owczymi.
Fernando Santos poprowadził reprezentację Polski w czterech meczach (z Czechami, Albanią, Niemcami i Mołdawią – przyp. red.). W każdym z tych spotkań selekcjoner decydował się na inny skład. Jak będzie tym razem?
Obsada bramki nie budzi żadnych wątpliwości. Od pierwszej minuty dostępu do siatki będzie strzegł Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventusu co prawda nie zagrał w dwóch ostatnich meczach ligowych z powodu kontuzji, lecz jest już zdrowy i powinien wystąpić między słupkami z Wyspami Owczymi. Na wszelki wypadek selekcjoner może skorzystać z dwóch innych obecnych w kadrze golkiperów – Bartłomieja Drągowskiego i Marcina Bułki.
Układ bloku defensywnego pozostaje niewiadomą. Jak dotąd Fernando Santos preferował ustawienie z trójką stoperów, chociaż nieoficjalnie wiadomo, że na ostatnim treningu reprezentanci ćwiczyli też grę w formacji z czwórką obrońców. My spodziewamy się, tak jak w poprzednich spotkaniach, pierwszego rozwiązania.
Już wiadomo, że w szerokiej kadrze meczowej zabrakło miejsca dla Pawła Dawidowicza. Nieobecność kapitana Hellasu Werona sprawia, że selekcjoner najprawdopodobniej ma w głowie identyczne zestawienie obrony jak w meczu z Mołdawią. W takim wypadku w wyjściowym składzie znaleźliby się Tomasz Kędziora, Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Do rotacji jest także ewentualnie Mateusz Wieteska.
Prawe wahadło to domena Matty’ego Casha. Piłkarz Aston Villi na początku sezonu znajduje się w bardzo dobrej formie i trudno oczekiwać, by miało go zabraknąć na prawej flance w podstawowym składzie. Znak zapytania należy postawić przy obsadzie lewego skrzydła. Z powodu urazów wykluczeni są Przemysław Frankowski i Nicola Zalewski. Po drugiej stronie może więc zagrać któryś z dwóch wychowanków Lecha Poznań – Jakub Kamiński lub Michał Skóraś.
W środku pola niewykluczone, że zobaczymy z powrotem Grzegorza Krychowiaka, który jak dotąd był pomijany przez Santosa. Alternatywą dla niego jest Damian Szymański, który jednak nie pozostawił po sobie dobrego wrażenia w Kiszyniowie i raczej usiądzie na ławce.
Przed Krychowiakiem wystąpi najprawdopodobniej dwóch najbardziej kreatywnych piłkarzy w kadrze – Piotr Zieliński i Sebastian Szymański. Duże nadzieje wiąże się przede wszystkim z Szymańskim, który zaliczył wejście smoka po transferze do Turcji. W 9 meczach w barwach Fenerbahce strzelił 4 gole i zanotował 4 asysty.
Z Mołdawią selekcjoner zdecydował się na duet napastników. Tandem Robert Lewandowski – Arkadiusz Milik w pierwszej połowie w Kiszyniowie funkcjonował jak za najlepszych czasów Adama Nawałki (obydwaj mieli po golu i asyście). Zadowolony tamtą obiecującą współpracą Santos prawdopodobnie znowu postawi na to rozwiązanie w ataku.
Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Wyspami Owczymi: