Przed losowaniem grup Euro 2016. Strach przed Polską
12 grudnia oczy całej futbolowej Europy zwrócone będą na Paryż. W stolicy Francji piłkarze, trenerzy i kibice 24 reprezentacji, które wezmą udział w przyszłorocznych mistrzostwach Europy, poznają rywali, z którymi za kilka miesięcy przyjdzie im się mierzyć w fazie grupowej turnieju.
Reprezentacja Polski czarnym koniem zbliżającego się Euro? (foto: Ł.Skwiot)
W XXI wieku Polska brała udział w czterech turniejach rangi mistrzowskiej – po dwa razy były to mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy. Za każdym razem biało-czerwoni kończyli udział po zaledwie trzech spotkaniach fazy grupowej, choć przed turniejami piłkarze i kolejni trenerzy zapowiadali, że będzie inaczej, i wyjście z grupy to absolutne minimum. W pewnym momencie powstał nawet dowcip związany z występami naszych kadrowiczów na Euro i mundialach, brzmiał tak: Z kim polscy piłkarze spotkają się po rozgrywkach grupowych? – Z polskimi kibicami na Okęciu… Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że tym razem będzie inaczej. A przynajmniej powinno być i to niezależnie od tego, kogo przydzieli nam los w najbliższą sobotę.
(…)
Przez sporą część zagranicznych dziennikarzy Polska została uznana za najmocniejszą drużynę znajdującą się w trzecim koszyku. Niektóre media, jak na przykład „La Gazzetta dello Sport”, traktują wręcz kadrę prowadzoną przez Nawałkę na równi z niektórymi zespołami znajdującymi się w pierwszym koszyku (np. Portugalią). Okazuje się więc, że wyniki osiągane w ostatnim czasie przez naszą reprezentację zrobiły wrażenie na zagranicznych obserwatorach, którzy znacznie poważniej podchodzą do ewentualnej rywalizacji z biało-czerwonymi niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt miesięcy temu.
Jak mogłaby wyglądać grupa marzeń? Skład z Portugalią, Szwajcarią i Albanią albo Belgią, Austrią i Islandią nie wydaje się przesadnie mocny. Z kolei jeden z najtrudniejszych, przynajmniej na papierze, zestawów to Hiszpania, Włochy i Turcja. Z pewnością natomiast w fazie grupowej nie zagramy z Czechami, Szwecją, Węgrami, Słowacją i Rumunią, cała piątka znalazła się bowiem w trzecim koszyku, tym samym, z którego losowani będą biało-czerwoni. Nie licząc Szwecji, która w ostatnich dwudziestu latach była niezwykle niewygodnym rywalem dla Polski, odpadają nam więc w komplecie rywale, których wielu chętnie widziałoby w gronie grupowych przeciwników podczas Euro 2016. Z drugiej strony, jeśli nasza reprezentacja ma wreszcie osiągnąć jakikolwiek sukces, musi umieć rywalizować z każdym. Nie tak dawno, bo cztery lata temu wydawało się, że los był dla Polski łaskawy, że podczas losowania grup Euro 2012 trafiliśmy najlepiej jak mogliśmy, i że nie powinno być większych problemów z awansem do ćwierćfinału. Wszak Rosja, Czechy i Grecja nie wydawały się przesadnie trudnymi rywalami. Tymczasem turniej skończyliśmy już po trzech meczach z dwoma punktami na koncie i ledwie dwoma strzelonymi golami. Z kolei podczas mundialu w 1974 roku kadra prowadzona przez Kazimierza Górskiego miała w grupie takie potęgi jak Włochy i Argentyna i według wszelkich prognoz miała rozegrać tylko trzy spotkania, a jednak na boisku udowodniła wartość i została trzecią drużyną świata. Jeśli więc Polacy mają we Francji za kilka miesięcy cokolwiek osiągnąć, muszą radzić sobie także z takimi rywalami jak Anglia, Francja czy Włochy, jeśli to właśnie z nimi przyjdzie się mierzyć.
(…)
Łukasz KONSTANTY
Cały tekst można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.