Przed finałem LE: Napastnik Bragi chce pogrążyć Porto
Brazylijski napastnik Sportingu Braga, Lima, ma zamiar strzelić bramkę i pokonać FC Porto w wielkim finale Ligi Europy. Mecz odbędzie się w środowy wieczór w Dublinie.
Choć to FC Porto jest zdecydowanym faworytem spotkania, bardziej zdeterminowani powinni być piłkarze Bragi, kata Lecha Poznań w Lidze Europy. Dla Sportingu środowy finał będzie pierwszym w całej historii klubu. – Porto jest do pokonania. Obie drużyny zasłużyły sobie na finał. Chciałbym tylko, abyśmy zagrali na poziomie, jaki zaprezentowaliśmy w starciach przeciwko Liverpoolowi oraz klubowi z Kijowa. Wiemy, że mecz z Porto będzie dla nas bardzo trudny, ale pokonaliśmy już w tym sezonie wielkie zespoły i możemy zrobić to po raz kolejny – przyznał Lima.
28-letni brazylijski snajper Bragi ostatnimi czasy miał problemy z trafianiem do siatki. W środowym meczu Lima chciałby się jednak odblokować, zapewniając przy okazji tytuł swojej drużynie. – Próbuję wszystkiego, aby znów strzelać bramki. Jednocześnie pozostaję spokojny ponieważ wiem, że pomagam drużynie jak tylko mogę. Zawsze gram pod presją, tym razem jednak będzie ona największa. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje trafienie może wprawić naszych kibiców w stan ekstazy – podsumował napastnik Sportingu Braga.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?