Piłkarze Angers SCO długo czekali na ten moment. W sobotę beniaminek Ligue 1 wygrał pierwszy mecz od ponad półtora miesiąca!
Angers na początku sezonu zaskakiwali zdecydowanie na plus. Ich pobyt w górnej części tabeli z biegiem czasu przestał kogokolwiek dziwić. Kibice nieco osłupieni mogli być za to później, gdy beniaminek zaczął seryjnie przegrywać i remisować swoje spotkania.
Po raz ostatni zawodnicy tej drużyny świętowali 30 stycznia. Wówczas byli lepsi od AS Monaco (3:0). I właściwie nic nie wskazywało na to, że beniaminek będzie w stanie powalczyć o punkty w sobotnim meczu z Lorient. A jednak pierwsza połowa obfitowała w bramki, i to głównie te strzelane przez gospodarzy.
Już po kwadransie Billy Ketkeophomphone zdobył pierwszą z nich. Niewiele brakowało, a do szatni zawodnicy schodziliby przy wyniku 3:0. W 41. minucie jednak bramkę kontaktową strzelił Ghańczyk AbdulMajeed Waris.
Po zmianie stron bardzo długo nic się nie działo, ale wreszcie gospodarze postanowili jeszcze trochę „pokąsać” ekipę FC Lorient. Na dziewięć minut przed zakończeniem prowadzenie podwyższył Cheikh N’Doye. Na domiar złego dla gości sędzia niewiele przed ostatnim gwizdkiem podyktował rzut karny dla Angers. Ten na gola zamienił Thomas Mangani.
***
W tym samym czasie rozgrywane były jeszcze trzy inne mecze. Caen na
własnym terenie pokonało Troyes (2:1), natomiast Lille po skromnym
zwycięstwie nad Tuluzą również zapisało na swoje konto komplet punktów.
Na Stade Auguste-Delaune w Reims gospodarze przegrali z Guingamp (0:1).
Jakub Kiwior przedwcześnie zakończył poniedziałkowy mecz ligi portugalskiej ze Sportingiem CP. Obrońca FC Porto opuścił boisko w 63. minucie, z powodu kontuzji. Zmienił go Thiago Silva.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.