W niedziele w meczu Pucharu Anglii Manchester City zmierzy się u siebie z Manchesterem United. Menadżer „The Citizens” – Roberto Mancini zdradził, że obawia się tego spotkania, ze względu na problemy kadrowe swojej drużyny.
W ekipie Manciniego na pewno zabraknie zawieszonego Garetha Barry’ego, zmagającego się z urazem kostki Mario Balotellego oraz nie będącego jeszcze w pełni sił Samira Nasriego.
Manchester City będzie musiał sobie także poradzić bez braci Toure, ponieważ selekcjoner reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej nie wyraził zgody na ich udział w niedzielnym meczu, ze względu na zbliżający się Puchar Narodów Afryki.
– W niedzielę w naszej kadrze na derby znajdzie się najprawdopodobniej 17 zawodników – zdradził Mancini. – Nie sądzę, żebyśmy mieli kompletną osiemnastkę – dodał Włoch.
– Gareth jest zawieszony, Mario kontuzjowany, a Samir jeszcze nie czuje się najlepiej. Co prawda Owen Hargreaves trenuje od dwóch tygodni, ale mówiąc szczerze – Yaya Toure to on nie jest – kontynuował menadżer City.
– Wśród rezerwowych nie mam takich piłkarzy, którzy mogliby z marszu zagrać z takim rywalem jak United – podsumował Mancini.