Już w najbliższy poniedziałek dojdzie do jednego z najciekawiej zapowiadających się spotkań 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Piast Gliwice zmierzy się z Wisłą Kraków, a swoją receptę na zdobycie trzech punktów na Śląsku przedstawił Michał Probierz.
Opiekun Białej Gwiazdy nie ma wątpliwości, że jego drużyna musi poprawić grę w ofensywie, która ostatnio nieco szwankowała. – W meczu z Piastem musimy być bardziej zdyscyplinowani, wykorzystywać swoje szanse i zdecydowanie lepiej grać w ofensywie – wyznał.
– Widziałem na żywo Piasta w meczu z Legią. Uważam, że to ciekawy zespół. Dobrze znam trenera Brosza, nawet często byliśmy razem w pokoju, jak graliśmy w Górniku. Zdaję sobie sprawę, że nastawi zespół bojowo – kontynuował Probierz.
Trener Wisły doskonale wie, że przed jego zespołem jest jeszcze sporo pracy, aby prezentować się na boisku w optymalny sposób. – Najważniejsza jest diagnoza. Za mało jest nas w polu karnym przeciwnika i za wolno gramy. Całe te trzy dni poświęcimy na to, żeby inaczej rozgrywać akcje.
– Mamy świadomość, że pewne elementy gry, które regularnie ćwiczymy, nie wychodzą nam tak, jakbyśmy chcieli. W meczu z Piastem musimy być bardziej zdyscyplinowani, wykorzystywać swoje szanse i zdecydowanie lepiej grać w ofensywie – zakończył Probierz.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.