Przerwę na mecze reprezentacji kluby wykorzystują na potyczki towarzyskie. W piątek Legia Warszawa zmierzy się z Łódzkim Klubem Sportowym.
– Natychmiast przyjąłem ofertę gry z Legią. Chociaż w warszawskiej drużynie zabraknie kilku kluczowych piłkarzy, to nadal pozostaje ona bardzo silnym rywalem. Zagramy na pięknym stadionie przy publiczności, dlatego cieszę się z tego sparingu. Będzie to bardzo pożyteczny sprawdzian – powiedział Michał Probierz.
Trener ŁKS od niedawna pracuje w tym zespole, więc dopiero szuka optymalnych rozwiązań. – Niedawno objąłem ŁKS i nadal poznaję tę drużynę. Jeszcze wiele brakuje, aby zespół zaczął grać zgodnie z moją koncepcją. Potrzeba czasu, aby zawodnicy zaczęli w pełni realizować moje założenia. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że pod względem finansowym i infrastrukturalnym daleko nam do Legii, dlatego mamy też inne cele – zakończył Probierz.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.