We wtorek odbyło się walne zgromadzenie członków w Stomilu Olsztyn. Najważniejszym postanowieniem jest to, że zgodzono się na kontrakt menedżerski dla prezesa klubu, Roberta Kiłdanowicza.
Gorącą dyskusję wywołały na zebraniu pytania dotyczące wysokości zarobków trenera olsztynian, Mirosława Jabłońskiego. W tym momencie z sali wyszedł Kiłdanowicz i jego zastępca, Łukasz Budnik.
Wiele mówiło się o rezygnacji prezesa, jednak ostatecznie zgodzono się na podpisanie z nim kontraktu menedżerskiego. Tym samym zwiększy się zakres jego obowiązków. Kiłdanowicz będzie odpowiadał za nadzór nad pionem sportowym klubu, stworzenie długofalowej strategii oraz przekształcenie przedmiotowości klubu.
Obecnie Stomil ma długi wynoszące pół miliona złotych, jednak według prezesa te i tak zostały zredukowane o 300 tysięcy.
Olsztyńska drużyna po dziesięciu kolejkach zajmuje wysoką czwartą lokatę w tabeli 1. ligi.