Prejuce Nakoulma, najlepszy strzelec Górnika Zabrze okres świąteczny spędza w Burkina Faso. Podróż popularnego „Prezesa” do ojczyzny nie obyła się jednak bez pewnych komplikacji. Jakich?
Nakoulma postanowił się oszczędzać na prezentach gwiazdkowych dla swoich najbliższych, co wzbudziło spore zdziwienie pracowników lotniska. Snajper Górnika miał ze sobą tak wiele upominków, że musiał słono dopłacić za nadbagaż. – Upychaliśmy wszystko, jak się dało. Na lotnisku Prejuce zapłacił za nadbagaż, ale był szczęśliwy, że zawiezie najbliższym prezenty. Miał nadzieję, że się im spodobają – zdradziła partnerka piłkarza, Renata Papurzyńska.
– Największy problem miałem z prezentami dla mamy, taty, brata i siostry. Chciałbym im kupić coś oryginalnego, ale nie wiedziałem co. Na szczęście pomogła mi Renata – wyjawił już sam Nakoulma. – U nas święta są takie same, jak w Polsce. Oprócz duchowego wymiaru, jest też zwyczaj robienia zakupów. W domach są choinki, w większości sztuczne, bo takie są najwygodniejsze – dodał.
– Wielkim wydarzeniem jest ich strojenie. Każdy stara się, aby były jak najładniejsze. Spotykamy się w kościele. Dzieci z parafialnych chórów śpiewają świąteczne pieśni i kolędy – zakończył „Prezes”.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Rafał Adamski zdradza kulisy bezrobocia. „Miałem ofertę z 4. ligi”
Jeszcze rok temu wchodził z ławki w meczach walczącego o utrzymanie Zagłębia Lubin, a dziś strzela gole ważne gole dla Legii Warszawa. Rafał Adamski okazał się kluczowym elementem w układance Marka Papszuna, wyciągając go z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.