Prezent od rywala i gol za 225 milionów. Trwa dobry okres Liverpoolu
Liverpool pokonał Tottenham Hotspur i utrzymał dobrą formę z minionych tygodni. Rywal wydatnie mu w tym pomógł.
The Reds nie przegrali żadnego z ostatnich sześciu meczów. Cztery wygrali, dwa zremisowali. To naprawdę solidny bilans, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich wcześniejszą postawę.
W starciu z Kogutami było im o tyle łatwiej, że już od 33. minuty grali w przewadze jednego zawodnika. Xavi Simons popełnił ostry faul na Virgilu van Dijku i obejrzał czerwoną kartkę. Ot prezent dla przeciwnika.
Liverpool otworzył wynik w minucie 56. Florian Wirtz podał do Alexandra Isaka, a ten trafił do siatki. Był to gol za 225 milionów funtów, bo w sumie tyle latem kosztowali obaj piłkarze. Dla Szweda było to jednak ostatnie zagranie sobotniego wieczoru, ponieważ nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji.
W 66. minucie na 2:0 podwyższył Hugo Ekitike.
W 83. minucie rezultat na 1:2 ustalił Richarlison.
Koguty kończyły mecz w dziewiątkę, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Cristian Romero.
Liverpool awansował na piąte miejsce w tabeli Premier League. Tottenham Hotspur spadł na trzynaste. (MS)