8 czerwca – właśnie wtedy piłkarze mogą wrócić na angielskie boiska. Jak wynika z informacji „The Times” rozgrywki Premier League ruszą najwcześniej za ponad miesiąc.
W Anglii poczekają na zmagania piłkarskie do czerwca (fot. Reuters)
Ostatni mecz ligi angielskiej został rozegrany 9 marca. Leicester City rozbiło przed własną publicznością Aston Villę (4:0) i chociaż temat koronawirusa zaczynał powoli dominować w przestrzeni publicznej, to chyba nikt się wtedy nie spodziewał, że oto na King Power Stadium dokonane zostało tymczasowe zamknięcie sezonu 2019-20.
Tak się jednak stało, a kilka dni później – kiedy liczba zachorowań na kontynencie zaczęła lawinowo rosnąć – w kolejnych krajach zawieszano zmagania sportowe. Premier League była jedną z ostatnich wielkich lig, które się na taki ruch zdecydowały, a po kilku ciężkich tygodniach, dziś coraz głośniej mówi się o tym, że futbol musi wrócić do łask.
Wspomniany „The Times” poinformował, że rozmowy na temat „odmrożenia” zmagań sportowych w Anglii trwają, jednak już dzisiaj wiadomo, że nie nastąpi to zbyt prędko. Terminem, który uznano za najbardziej możliwy jest właśnie 8 czerwca. Gdyby wtedy udało się wznowić rozgrywki piłkarskie, to sezon 2019-20 miałby możliwość zakończyć się do 27 lipca.
W Premier League do rozegrania pozostały jeszcze 92 spotkania, a chociaż – jeśli pozwoli na to sytuacja epidemiczna, która dość wolno, ale jednak się poprawia – ich przeprowadzenie wydaje się realne, to nie ma żadnych szans na to, by którekolwiek z nich odbyło się przy udziale publiczności. W tej materii Anglicy zamierzają podążyć ścieżką innych krajów, gdzie także nie myśli się o tym, by wpuszczać kibiców na stadiony.
Co więcej, wszystko wskazuje na to, że ten stan rzeczy utrzyma się nawet do końca roku. Taki plan mają m.in. Niemcy, Holandia, czy też Hiszpania, gdzie decyzją rządu nie będzie można przez kilka następnych miesięcy organizować publicznych imprez masowych.
To samo źródło donosi również o tym, że władze Premier League myślą już również o przyszłym sezonie. Ten według wstępnego na razie planu miałby się rozpocząć już 22 sierpnia, czyli około miesiąc po zakończeniu kampanii 2019-20. Nie wiadomo, co na taki plan UEFA, która chciała przeznaczyć sierpniowe terminy na dokończenie zmagań w europejskich pucharach. Jeśli jednak Anglicy postawiliby na swoim, to ich nowy sezon ligowy rozpocząłby się w momencie, gdy na innych boiskach trwałby jeszcze stary.
Plan wznowienia rozgrywek – nawet jeśli trzeba będzie poczekać jeszcze kilka tygodni – szczególnie mocno powinien ucieszyć sympatyków Liverpoolu. The Reds prowadzą bowiem w tabeli, a od pierwszego od trzech dekad tytułu dzieli ich zaledwie sześć punktów. Ostatnio spekulowano z kolei, że gdyby sezonu nie udało się dokończyć, to mistrzostwo nie zostałoby przyznane.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.