To był bardzo emocjonujący wieczór w Krakowie. Ostatecznie Wisła po 120 minutach gry pokonała Lechię i wywalczyła awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.
W mecz lepiej weszła drużyna z Gdańska, lecz nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Biała Gwiazda zwietrzyła szansę i dopięła swego. W 21. minucie prowadzenie gospodarzom dał Dawid Olejarka. 21-latek bardzo ładnie przymierzył z dystansu i umieścił piłkę tuż przy prawym słupku, nie dając szans Antoniemu Mikułce.
Trener Szymon Grabowski reagował zmianami, wpuścił zawodników ofensywnych, ale Wisła prezentowała się dobrze i wykreowała sobie kilka niezłych sytuacji. Lechia jednak się nie poddawała. Wszystko miało się rozstrzygnąć w końcówce.
W 89. minucie za faul na Luisie Fernandezie sędzia Jarosław Przybył podyktował rzut karny dla Lechii. Jakub Krzyżanowski kopnął Hiszpana w polu karnym, a arbiter po obejrzeniu sytuacji na VAR-ze wskazał na „wapno”. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany. Fernandez, jeszcze kilka miesięcy temu bohater i ulubieniec kibiców Białej Gwiazdy, nie wytrzymał presji. Uderzył po ziemi w prawy róg, a Kamil Broda popisał się kapitalną interwencją, chroniąc gospodarzy przed stratą bramki.
W kolejnych minutach znów Broda zanotował kilka świetnych parad bramkarskich. VAR ponownie sprawdzał, czy Lechii należy się rzut karny. Ręką we własnym polu karnym miał zagrać Joseph Colley. Długo trwała analiza, sędzia Przybył zdecydował się na obejrzenie powtórki tej sytuacji. Arbiter po raz drugi w ciągu kilku minut wskazał na jedenasty metr. Znowu do piłki podszedł Luis Fernandez. Hiszpan tym razem się nie pomylił, wytrzymał próbę nerwów, zapewniając Lechii remis oraz dogrywkę.
Po krótkiej przerwie lepiej zaczęła prezentować się Wisła. Gospodarze atakowali z animuszem, aż w końcu trafili do siatki. Tuż przed końcem pierwszej połowy dogrywki Mikułę pokonał Angel Baena. Hiszpan brylował na boisku, musiał jednak poczekać ponad 100 minut na swoje trafienie.
Po zmianie stron Biało-Zieloni próbowalo gonić wynik. Ich sytuację skomplikowała jednak czerwona kartka Maksyma Chłania. Ukrainiec dostał drugi żółty kartonik i musiał przedwcześnie opuścić boisko. Ostatecznie to Wisła wygrała i zapewniła sobie awans do kolejnej rundy. Lechia odpada tym samym z Pucharu Polski.
Gwiazda beniaminka 1. Ligi trafi do Legii? Wykręcił double-double w pół sezonu
Powrót Ekstraklasy zbliża się coraz większymi krokami. Nowy szkoleniowiec Legii, Marek Papszun, znalazł w 1. Lidze potencjalne lekarstwo na problemy w ofensywie.