Cracovia nie bez problemów awansowała do 1/16 finału Pucharu Polski. Pasy pokonały 4:3 pierwszoligowego Górnika Łęczna. Awans krakowskiej drużynie bardzo mocno ułatwił bramkarz rywali.
Górnik Łęczna, wicelider I ligi, może chwalić się najlepszą obroną na zapleczu Ekstraklasy. W dziewięciu meczach Duma Lubelszczyzny straciła tylko 5 goli. W pucharowym spotkaniu z Cracovią trener Ireneusz Mamrot zdecydował się na rotację w bramce. Wystawienie między słupkami rezerwowego Tomasza Woźniaka okazało się jednak opłakane w skutkach. Górnik w ciągu 90 minut stracił aż 4 gole i odpadł z krajowego pucharu.
21-letni golkiper nie udźwignął rangi tego meczu. Woźniak popełniał dziecinnie proste, zupełnie niewymuszone błędy. Gdy musiał po prostu złapać piłkę, źle obliczył jej tor lotu i pozwolił przekroczyć linię bramkową. Kiedy wystarczyło wypiąstkować lecącą w jego kierunku futbolówkę, skierował ją do własnej siatki. Nawet gdy wydawało się, że w końcu zaliczy udaną interwencję, to piłka jakoś przemknęła pod pachą i wturlała się do bramki.
Indywidualne pomyłki Woźniaka przesądziły o odpadnięciu Górnika. Mamrot i spółka nie byli bowiem bez szans. Cracovia przyjechała do Łęcznej rozbita ostatnią porażką aż 1:5 z Pogonią. W pucharowej potyczce defensywa Pasów pod wodzą Kamila Glika (który, nawiasem mówiąc, zaliczył debiutancką bramkę w nowych barwach) również nie funkcjonowała najlepiej i dała sobie wbić trzy gole.
Po samobóju Benjamina Kallmana, trafieniu Adama Dei i wykorzystaniu rzutu karnego w końcówce przez Egzona Kryeziu, krakowianie do ostatnich chwil musieli drżeć o awans. Ostatecznie podopieczni Jacka Zielińskiego zdołali dowieźć jednobramkową przewagę do końcowego gwizdka sędziego i to oni zagrają w 1/16 finału.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.