Pogoń Siedlce awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Drugoligowiec ograł 1:0 pierwszoligową Resovię Rzeszów w 1/8 finału.
Przygoda Pogoni Siedlce w Pucharze Polski trwa w najlepsze. Choć w II lidze „Pogoniści” zawodzą i znajdują się dopiero w strefie spadkowej, to jednocześnie w rozgrywkach krajowego pucharu jak dotąd nie mają sobie równych.
Podopieczni Marka Saganowskiego na wcześniejszych etapach wyeliminowali kolejno rezerwy Lecha Poznań (3:2) oraz pierwszoligową Chojniczanką Chojnice i Chrobrego Głogów (oba mecze zakończyły się wynikiem 3:1).
W 1/8 finału na drodze rozpędzonych „Biało-Niebieskich” stanęła inna drużyna z I ligi. Nie przeszkodziło im to jednak w sprawieniu kolejnej niespodzianki. Tym razem ich ofiarą padłą rzeszowska Resovia.
O losach spotkania przesądziła akcja w samej końcówce. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, jednak w 79. minucie Nikodem Fiedosewicz oddał strzał głową nie do obrony dla Nikodema Sujeckiego i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Pogoni.
Pogoni, dla której awans do ćwierćfinału jest wyrównaniem historycznego osiągnięcia z sezonu 1987/88, kiedy to również zaszli do 1/4 finału Pucharu Polski.
Skazywano ich na grę o utrzymanie, walczą o europejskie puchary. Drużyna Ojrzyńskiego zaskakuje
Zagłębie Lubin to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego sezonu w Ekstraklasie. „Miedziowi” w przypadku wysokiego zwycięstwa nad Wisłą Płock mają nawet szansę wskoczyć na fotel lidera Ekstraklasy. Sprawdziliśmy, kiedy ostatni raz taka sytuacja miała miejsce.
Za nami 21. kolejka 2. Ligi w sezonie 2025/26. Pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców zajmują Oskar Kubiak (Sokół Kleczew) i Kamil Sabiłło (Unia Skierniewice), którzy zdobyli po 14 bramek. Szczegóły poniżej.
Lech Poznań w trybie „demolka”. Niels Frederiksen w końcu przepędził demony?
Lech Poznań wygrał szósty mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. Dla Nielsa Frederiksena jest to pierwsza taka seria w roli trenera Kolejorza.