W Rakowie sytuacja robi się coraz bardziej napięta. W PKO BP Ekstraklasie mistrz Polski stracił swój animusz, a teraz doznał dotkliwej porażki z Piastem Gliwice 0:3, co skutkowało odpadnięciem z krajowego pucharu na etapie 1/4 finału.
Takiego obrotu spraw niewielu się spodziewało. Choć Raków boryka się z ostatnimi problemami, mało kto przypuszczał, że w starciu z Piastem Gliwice w ramach 1/4 finału Pucharu Polski napotka na trudności. Boiskowe realia szybko zweryfikowały te przypuszczenia, a zespół prowadzony przez Dawida Szwargę został dosłownie zrównany z ziemią po świetnym występie Piastunek.
Gliwiczanie prowadzili już po pierwszej połowie za sprawą trafienia Tomasa Huka. Kilka minut po wznowieniu gry wynik podwyższył Jakub Czerwiński. W 68. minucie gry Jorge Felix wpisał się na listę strzelców raptem chwilę po tym, jak zameldował się na boisku zmieniając Kamila Wilczka.
Gdyby skuteczność Piasta była nieco większa, gospodarze tego meczu mogliby liczyć na znacznie okazalszy wynik. Zawodnicy Aleksandara Vukovicia nie mieli kompletnie żadnego problemu z wypracowaniem sytuacji strzeleckich, według statystyk Piast oddał aż 11 celnych strzałów w tym spotkaniu!
Raków był bezbarwny, nie miał pomysłu na swoją grę i choć był często przy piłce, to częstochowscy piłkarze sprawiali wrażenie, jakby nie wiedzieli co z tym uczynić. Drużyna Dawida Szwargi łapie poważną zadyszkę iz tygodnia na tydzień Raków ma coraz więcej problemów. Już na tym etapie można śmiało stwierdzić, że to największy kryzys Medalików od lat.
Piast awansował do półfinału Pucharu Polski i niebawem pozna swojego najbliższego rywala.
Ekstraklasa najbardziej ekscytująca w Europie? Znany portal chwali polskie rozgrywki
W tym sezonie Ekstraklasy ciężko przewidzieć, jak ułoży się końcowa tabela PKO BP Ekstraklasy. Na specyfikę polskiej elity zwrócił uwagę zagraniczny portal.
Piłkarz Szachtara mógł zimą trafić do Legii? „Było mocne zainteresowanie”
Wojskowi poszukiwania napastnika zakończyli po transferze Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Maz. Wcześniej jednak mocno interesowali się snajperem Szachtara – Lassiną Traore.
Levente Szabo: Wyniki naszej drużyny? Nie jestem zaskoczony [WYWIAD]
Przygodę z piłką rozpoczął w akademii ojca Dominika Szoboszlaia. Następnie dojrzał we Włoszech i rozwijał seniorską karierę na Węgrzech, skąd trafił do 2. Bundesligi. Teraz ma za zadanie zastąpić Leonardo Roche, który jesienią w Lubinie strzelał jak na zawołanie. O swojej drodze, która doprowadziła go do ekipy lidera Ekstraklasy opowiedział portalowi pilkanozna.pl – Levente Szabo.