Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że kariera Cesca Fabregasa w Chelsea właśnie dobiegła do końca. Hiszpański pomocnik po środowym meczu ligowym z Southampton pożegnał się z kibicami na Stamford Bridge.
Cesc Fabregas żegna się z Chelsea (fot. Reuters)
31-latek ma podczas zimowego okna transferowego zmienić otoczenie i zostać piłkarzem swojego byłego klubowego kolegi z czasów wspólnej gry w Arsenalu – Thierry’ego Henry’ego. Rozpaczliwie walczące o utrzymanie w lidze francuskiej AS Monaco potrzebuje wzmocnień, a jednym z pierwszych będzie właśnie Fabregas.
Klub z Księstwa ma zapłacić za pomocnika Chelsea 10 milionów euro, a on sam złoży podpis pod umową, która ma obowiązywać do 2022 roku.
Hiszpan był związany z „The Blues” od 2014 roku, gdzie trafił po trzyletniej przygodzie w Barcelonie. Znaczną część swojej kariery wychowanek „Blaugrany” poświęcił jednak Arsenalowi, gdzie miał okazję występować m.in. u boku wspomnianego Henry’ego.
Podczas trwającego sezonu Cesc Fabregas zagrał w piętnastu meczach dla Chelsea. W tym czasie strzelił gola i zapisał na swoim koncie asystę.
500 games in English football, the best and most competitive football in the world, what a ride it has been! A proper dream come true to reach these numbers. Another proud moment in my career. I will see you all at the Bridge on Saturday. @arsenal@chelseafc#cesc500pic.twitter.com/LN2DSb9CIC
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.